Iran krytykuje zakaz importu ropy z jego kraju nałożony przez UE. "To niesprawiedliwe"

Iran skrytykował nałożenie przez Unię Europejską zakazu importu ropy. W oświadczeniu, będącym reakcją na decyzję ministrów spraw zagranicznych UE, władze Iranu napisały, że taki krok jest "niesprawiedliwy". Bruksela nałożyła sankcje, by w ten sposób zmusić Iran do powrotu do rozmów i wstrzymania kontrowersyjnego programu wzbogacania uranu.
Unijni ministrowie postanowili zakazać podpisywania europejskim firmom nowych kontraktów na kupno irańskiej ropy. Dotychczasowe kontrakty mają zakończyć się do 1 lipca. - Chcemy w ten sposób zmusić Iran do powrotu do negocjacji - argumentowała szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Według wielu ekspertów, nałożone na Iran sankcje mogą okazać się skuteczniejsze niż wszystkie poprzednie restrykcje nakładane zarówno przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską, jak i ONZ. - One wszystkie uderzały w Strażników Rewolucji, w osoby, które były zaangażowane w prowadzenie programów nukelarnych. Nowa jakość polega na tym, że uderza to w filary gospodarki irańskiej - podkreśla Marcin Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Mieszkańcy Iranu nie chcą zamykać cieśniny

Zadowolenie z decyzji wyraził Waszyngton. Teheran twierdzi, że zakaz importu ropy jest nierozsądny i kolejny raz zagroził zamknięciem cieśniny Ormuz. Mieszkańcy Teheranu są jednak znacznie ostrożniejsi. - Takie zamknięcie przysporzyłoby nam problemów i wrogów - mówi mieszkaniec irańskiej stolicy Parviz.

Tymczasem Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdziła, że jej inspektorzy przyjadą do Iranu między 29 a 31 stycznia.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Iran krytykuje zakaz importu ropy z jego kraju nałożony przez UE. "To niesprawiedliwe"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl