Samochody bez naklejek przed kolejnymi komendami. Policjanci: 'Proszę opuścić teren...' [WIDEO]

Miesiąc temu nasz reporter przed trzema warszawskimi komendami policji znalazł ponad 30 samochodów bez wymaganej naklejki z numerem rejestracyjnym na przedniej szybie. Władze stołecznej policji obiecały zająć się się sprawą. Sprawdziliśmy: rzeczywiście przed wymienionymi wtedy komendami takich aut już nie ma, ale przed innymi jak najbardziej.


ZOBACZ SAMOCHODY BEZ NAKLEJEK - ZDJĘCIA

Nasz reporter przed miesiącem sprawdził okolice komend na Mokotowie, Woli i Bielanach. W sumie naliczył tam dokładnie 34 prywatne auta bez naklejek na przedniej szybie, z czego w kilku przypadkach, samochody nie miały też przednich tablic rejestracyjnych. Udało mu się wtedy potwierdzić, że przynajmniej część samochodów to pojazdy policjantów.

Każdy przypadek "braku naklejki" trzeba oceniać indywidualnie, bo powody mogą być różne. Jednak już wcześniej media informowały, że brak naklejki to sposób niektórych policjantów na fotoradary.

Gdy na samochodzie nie ma tablicy i naklejki, to nawet, gdy fotoradar zrobi zdjęcie auta, to i tak raczej nie uda się zidentyfikować właściciela. Jednak brak tablicy bardzo rzuca się w oczy, więc duża część osób zrywa tylko naklejkę (fotografie z fotoradarów są na tyle wyraźne, że można z niej odczytać numer rejestracyjny auta), a do rejestracji przykleja liść albo woreczek foliowy, który niby "przypadkiem" się przyczepił. Efekt jest ten sam, bo na zdjęciu tablica jest nieczytelna.

Jeden mandat i po premii

Rzecznik stołecznej policji informował, że po publikacji stołeczny komendant zlecił sprawdzenie parkingów przed komendami. I rzeczywiście przed budynkami, o których pisaliśmy w poprzednim artykule, samochodów bez naklejek już praktycznie nie ma.

Do komend, przed którymi stały zaparkowane samochody trafiły zdjęcia aut. - Z przykrością muszę poinformować, że faktycznie kilka samochodów należało do pracowników policji. Komendant przeprowadził z nimi bezpośrednią rozmowę - mówi rzeczniczka komendy na Woli Joanna Banaszewska, dodając, że wspomnianym osobom za karę została też odebrana premia roczna. W komendzie na Mokotowie postępowanie cały czas się toczy. - Na razie za brak naklejki jedna osoba została ukarana mandatem w wysokości 50 zł, ale nie był to policjant - relacjonuje kom. Magdalena Bieniak. Z biurem prasowym komendy na Bielanach do czasu opublikowania artykułu nie udało nam się skontaktować.

Mimo obietnic, kolejne 17 aut

Wydaje się, że za Wisłę polecenie komendanta już najwyraźniej nie dodarło. Tym razem sprawdziliśmy też, bowiem dwie komendy na warszawskiej Pradze, które nie zostały wymienione w poprzednim artykule. W sumie naliczyliśmy tam 17 samochodów bez wymaganego oznakowania, z czego 12 stało na parkingach należących do komendy przy Jagiellońskiej, a 5 w okolicach jednostki policji przy Grenadierów.

Gdy o pojazdach bez naklejek zawiadomiliśmy biuro prasowe komendy na Jagiellońskiej, jej rzeczniczka następnego dnia powiedziała nam, że sprawdziła parking i nie znalazła żadnego takiego samochodu. Przekazaliśmy jej, więc zdjęcia aut. - Musimy to wyjaśnić. Jeżeli sprawdzimy i okaże się, że te pojazdy rzeczywiście należą do policjantów, przekażemy to ich przełożonym - zapewniła nas mł. asp. Monika Brodowska. Tu raczej nie będzie wątpliwości. Większość z samochodów stała na wewnętrznym parkingu, na który zgodnie z oznakowaniem mogą wjechać tylko funkcjonariusze. Jeden w dodatku na miejscu zarezerwowanym dla kierownictwa komendy. Zresztą pracownicy komendy, którzy próbowali naszym reporterom uniemożliwić zrobienie zdjęć sami powiedzieli, że fotografowane auta to prywatne samochody policjantów.

Po tej informacji sprawą ponownie ma się też zająć komenda stołeczna. - Mogę stwierdzić z przykrością, że taka sytuacja nie może mieć miejsca. W tej chwili komendant stołeczny ponownie zażądał od komendantów wyjaśnień. Mam nadzieję, że już nie będziemy musieli spotykać się w tej sprawie po raz trzeci. - mówi rzecznik stołecznego komendanta podinspektor Maciej Karczyński.

"Już nakleiłem"



Za Wisłę polecenie komendanta nie dotarło, ale najwyraźniej dotarły echa naszej publikacji. Nasi reporterzy nie informowali nikogo, po co robią zdjęcia samochodom przed komendami. Mimo to, gdy fotografowali auta bez naklejek przy komendzie na Pradze, po chwili podszedł do nich policjant i poprosił... by jeszcze raz zrobić zdjęcie jego samochodu bo... już przykleił nalepkę.