'Zapraszamy dziennikarzy "Rzeczpospolitej"! I robimy nowy dziennik'

- Kończy się pewien rozdział w polskich mediach. (...) Różnice nie mają już żadnego znaczenia - pisze Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej". Zaprasza tym samym dziennikarzy "Rzeczpospolitej", by pisali dla jego tygodnika. I zapowiada: stworzymy nowy dziennik. Natychmiast.
"Gazeta Polska" do tej pory często krytyko krytykowała "Rzeczpospolitą" i "Uważam Rze". M.in. za podejście do tragedii smoleńskiej. Podejście - w ocenie "GP" - zbyt mało radykalne, m.in. odrzucające wersję zamachu. Jak pisze Sakiewicz: "Mieliśmy inne zdanie w sprawie tragedii smoleńskiej - uważaliśmy i uważamy, że wobec matactwa polskich i rosyjskich władz należy co najmniej równorzędnie rozpatrywać wersję zamachu. Mieliśmy też inne zdanie na temat przywództwa na prawicy - próby zastąpienia Jarosława Kaczyńskiego uznaliśmy za ogromne zagrożenie rozbiciem całej opozycji. Z tego powodu, a nie z jakiejś szczególnej miłości do polityków PiS, krytykowaliśmy inicjatywę PJN".

Wielkie pojednanie?

Teraz - po tym jak Presspublica została sprzedana - Sakiewicz wzywa do pojednania. Te różnice nie mają już żadnego znaczenia. Dzisiaj widać wyraźnie, że jedyną szansą na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej jest stawianie jak najdalej idących pytań. Kaczyński wygrał rywalizację o przywództwo w opozycji, a zwolennicy PJN szukają swojej liderki na listach PO (notabene być może właśnie teraz PJN zabierze parę procent partii Tuska).

"Zapraszamy wszystkich publicystów, którym rządowa koncepcja funkcjonowania mediów nie daje możliwości debaty, do pisania w "Gazecie Polskiej" - pisze Sakiewicz.

Założymy nowy dziennik!

Redaktor naczelny 'GP" zapowiada także, że w tej sytuacji, powstanie nowa gazeta codzienna. "Przystępujemy także natychmiast do organizowania nowego dziennika. Nie pozwolimy na to, by prawica pozostała bez własnych mediów. W ten wysiłek muszą się włączyć wszyscy. Normalnie organizowanie dziennika zajmuje około roku i potrzeba na to przynajmniej 100 mln zł. Nie mamy ani tyle czasu, ani tyle pieniędzy. Mamy za to najcenniejszy kapitał: Państwa zaangażowanie. Jest nas już wystarczająco dużo, by utrzymać codzienną gazetę. Potrzeba jednak środków na rozruch. Od dziś każdy kupiony egzemplarz "Gazety Polskiej" staje się cegiełką na nową gazetę. Bilet do wolnego świata można kupić w kiosku. Skorzystajmy z tej okazji" - pisze Sakiewicz.

"Gazeta Polska" o "Uważam Rze"

"Gazeta Polska" do tej pory często ostro krytykowała "Uważam Rze".

"Wychodzi na to, że ulicę rozumieją lepiej Michnik z Passentem, których język małpują bezrefleksyjnie warszawkowaci "nasi" z "Uważam Rze" i innych obrzydlistw tygodnikopodobnych" - napisał Piotr Lisiewicz z "Gazety Polskiej".

"Żarty żartami, a sprawa jest dość poważna. Dlaczego wśród wielu wartościowych tekstów, które publikuje "Rzeczpospolita", co jakiś czas musi się pojawić szydercza diagnoza naszych patriotycznych uniesień, kpina ze "smoleńskiej mistyki" i sugestia umysłowego ograniczenia? Skąd bierze się inteligencka pogarda, z jaką część redaktorów dziennika traktuje Polaków, którzy w kontekście Smoleńska nie godzą się na dogmat o wypadku lotniczym, lecz stawiają pytania o prawdę w życiu publicznym, naturę polskości i sens naszej historii?" - pisał Wojciech Wencel, tekst dostępny jest na stronie internetowej "Gazety Polskiej".

Więcej o: