Palikot na zabytkowej kamienicy. Nielegalnie

Twierdzą, że prawa nie łamią, choć konserwator zabytków mówi coś zupełnie innego. Ruch Poparcia Palikota oszpecił zabytkową kamienicę na deptaku w centrum Lublina, wieszając na niej swój baner reklamowy. Reklama co prawda na chwilę zniknęła, ale - jak słyszymy w biurze Ruchu - lada moment wróci
Baner chwilowo zniknął, bo - jak tłumaczy dyrektor biura Michał Kabaciński - trzeba go usztywnić, by nie fruwał nad deptakiem, gdy silniej zawieje wiatr. Dlatego reklama ma być umocowana na aluminiowych rurkach. - Na pewno niebawem powróci - dodaje Kabaciński. Konserwator zabytków ostrzega: To nielegalne. - Baner został umieszczony bez naszej zgody - mówi Halina Landecka wojewódzki konserwator.

Dziwne tłumaczenie sympatyków Palikota

- Baner wisi w środku, a nie na zewnątrz - tłumaczy tymczasem Kabaciński. Chodzi o to, że ruch nie robił w elewacji żadnych otworów, bo zaczepki do reklamy są od wewnętrznej strony okna. - Rozmawialiśmy z właścicielem kamienicy. Powiedział nam, że jeśli nie będziemy niszczyć elewacji to możemy baner zawiesić - dodaje bliski współpracownik byłego posła PO.

- Dobrze, że właściciel zwrócił uwagę, żeby wieszając baner nie zniszczyć elewacji, ale i tak nie jest to legalne. Na każdą reklamę, którą wiesza się na obiekcie zabytkowym trzeba mieć naszą zgodę - mówi konserwator.

Czasami takie zgody wydaje, ale na ściśle określony czas. - Tu nikt o to nie wystąpił - mówi Landecka.

Kłopot z nielegalnymi banerami

Z reklamami, które szpecą zabytkowe kamienice, jest w Lublinie duży problem. Bez zgody konserwatora wieszać ich nie można, ale rzadko kto się tymi ograniczeniami przejmuje.

Wojewódzki konserwator zabytków nie ma ludzi, by prowadzili postępowania w takich sprawach. - To nie jest dla nas priorytet, bo prowadzimy bardzo dużo o wiele poważniejszych spraw dotyczących obiektów zabytkowych - przyznaje Landecka.

Konserwator nie kryje, że dużą pomocą byłaby uchwała Rady Miejskiej o uporządkowaniu przestrzeni publicznej. Tak, by np. Straż Miejska mogła karać za nielegalne umieszczenie reklamy na zabytku. - W wielu miastach funkcjonują takie uchwały, swoiste prawo lokalne, gdzie zapisane są pewne zasady umieszczania urządzeń reklamowych, ich estetyki, wyglądu plastycznego - mówi Landecka. Lublin też chce ten temat uporządkować, ale na razie bez sukcesów.

W tej chwili, zgodnie z ogólnie przyjętymi przepisami, za wieszanie reklam na zabytkowych kamienicach bez zgody konserwatora można dostać grzywnę. Nakłada ją sąd. Tyle, że postępowania są długie, skomplikowane i żmudne. Bo właściciele nie odbierają pism, ponagleń, udają, że ich nie ma. I trudno jest kogokolwiek ukarać.

Więcej o: