Sensacyjne odkrycie: na Księżycu tyle wody co w Morzu Śródziemnym

Na Księżycu może być sto razy więcej wody, niż wcześniej sądzono. Wskazują na to najnowsze badania księżycowej gleby przeprowadzone przez naukowców w USA.
Wszystko zaczęło się od misji Apollo 17 w 1972 roku.. "Hej! Mamy glebę! Jest pomarańczowa" - mówili wtedy astronauci, którzy pobrali z Księżyca ponad sto kilogramów gleby. Teraz badacze znaleźli w dobrze zachowanych kryształkach ślady dużych ilości wody.

To zaskakujące. Księżyc prawdopodobnie powstał bowiem po uderzeniu ogromnego obiektu w Ziemię; oderwał się jako część naszej planety. Wtedy jednak wysokie temperatury uniemożliwiłyby zgromadzenie się większych stężeń wody. "Ale nasze badania wskazują, że na Księżycu są rejony gdzie wody jest sporo" - mówi autor badań, profesor Alberto Saal współpracujący z NASA.

Dodaje, że sam jest zdziwiony, bo jego badania wyraźnie przeczą najważniejszej teorii dotyczącej powstania Księżyca. A argumenty są dość silne, bo zgodnie z wyliczeniami na Księżycu może być tyle wody, ile w Morzu Śródziemnym. Wyniki badań publikuje prestiżowy tygodnik naukowy "Science".

Więcej o:
Komentarze (65)
Sensacyjne odkrycie: na Księżycu tyle wody co w Morzu Śródziemnym
Zaloguj się
  • j-50

    Oceniono 7 razy 7

    Z tym moim objaśnieniem wiecznego spadania Księżyca na Ziemię sprawa jest taka, że w ten sam sposób można nawet dziecku wyjaśnić istotę czterech prędkości kosmicznych - oczywiście nie uciekając się do rachunku różniczkowego. Jak takie dziecko zajrzy do wikipedii w sprawie tych prędkości, to ni chwiej nic nie zrozumie. Fizyka i matematyka jest naprawdę dla ludzi - tylko trzeba mieć wypracowane sposoby dotarcia do wyobraźni. Tego niestety nie ma w podręcznikach szkolnych.

  • j-50

    Oceniono 7 razy 5

    @herlej
    Prawa grawitacji w ruchu obiegowym ciał stanowią, że oba ciała na siebie spadają permanentnie - i nie mogą spaść. Zrób sobie taki rysuneczek, wtedy to zrozumiesz. Narysuj Ziemię choćby jako punkt oraz kółko orbity wokół niej z kropką Księżyca. Od Księżyca poprowadź stycznie do orbity wektor prędkości liniowej Księżyca. Od końca wektora poprowadź prostopadle wektor grawitacyjnego opadania na Ziemię. On się musi skończyć na orbicie w nowym miejscu. A w tym nowym miejscu - znowu powtórka z rysowania. A teraz interpretacja. W ruchu obiegowym Księżyc wznosi się ponad Ziemię stycznie do swej orbity, ile w tym samym czasie opadnie w kierunku Ziemi. W ten sposób Księżyc nigdy nie spada na Ziemię, choć ciągle na nią spada. Kapewu? To oczywiście uproszczenie, ponieważ dążąc do coraz krótszych odcinków czasowych trzeba użyć rachunku różniczkowego.

  • ciec_bagienny

    Oceniono 4 razy 4

    @biorg18
    "Księżyc porusza się po prostej w zakrzywionej przez ziemię czasoprzestrzeni a ta z kolei po prostej w zakrzywionej czasoprzestrzeni przez masę słońca"

    trochę uprościleś - przecież pole grawitacyjne Księżyca też w jakimś stopniu zakrzywia przestrzeń wokół siebie, co nieznacznie wypacza trajektorię i Ziemi, i Słońca. Generalnie wszystko oddziałuje na wszystko inne ;) Poza tym Księżyc nie krąży wokół Ziemi, tylko wokół wspólnego środka masy (to taki układ podwójny), który wcale nie jest środkiem Ziemi - stąd np. pływy oceanów i jakieś pomniejsze zjawiska geologiczne. Wszystko to jest na tyle zagmatwane, że do intuicyjnego zrozumienia tego układu jedna flaszka może nie wystarczyć

  • face42

    Oceniono 4 razy 4

    "ślady dużych ilości wody", a tak konkretnie, co to znaczy?

    no...,że tamtędy przepływała....

  • old.european

    Oceniono 4 razy 4

    Odetchnalem z ulga..

  • scoocha

    Oceniono 6 razy 4

    Nie oznacza tego że można ją na ziemi marnować.

  • abp_anton_lavey

    Oceniono 4 razy 4

    Księżyc powstał w rezultacie zderzenia Ziemi z siostrzaną planetą Theą. Wydarzyło się to jeszcze przed epoką Wielkiego Bombardowania, kiedy to Ziemia, planeta wółczas jeszcze wyłącznie żelazowo-niklowo-skalista była kulą nawpół rostopionej lawy ze swoją pierwszą metanową atmosferą. Wielkie Bombardowanie przyniosło Ziemi wodę. Olbrzymie masy lodowych brył ściągnięte z pasa asteroidów przecinały orbitę ziemską i musiały również uderzać w Księżyc. Po Księżycu i jego niezliczonych kraterach widać przecież, że również oberwał swoje. Nie ma więc żadnego powdu by sądzić, że ominęło go rółnież wodne bombardowanie. Obecność wody nie przeczy zatem obowiązującej teorii powstania Księżyca.

  • michktt

    Oceniono 3 razy 3

    Fajnie że komuś się chce podzielić wiedzą od czasu do czasu... Byłoby jeszcze milej, gdyby gazeta zatrudniała ludzi biegłych w temacie do opisywania kosmicznych zagadnień.... zamiast "ziemniaków". Po raz kolejny o wiele lepszy materiał znajduję w komentarzach. Chętnie zamiast kolejnych mętnych aferek z garniturkami w rolach głównych poczytałbym o wszechświecie... gdy myśli się o wydarzeniach rozciagniętych w przestrzeni miliardów lat, kładzie się lagę na bzdurach w stylu popkultury, czy pomników... to wszystko jest absolutnie bez znaczenia.

  • the_rapist

    Oceniono 3 razy 3

    Poczytajmy:
    ''Teraz badacze znaleźli w dobrze zachowanych kryształkach ślady dużych ilości wody.''
    Co to sa dobrze zachowane krysztalki? Krysztalki czego? Lodu? A moze chodzi o wode krystalizacyjna (jak np. w gipsie)? Slady wody to rozumiem, ale slady duzych ilosci wody? Ki diabel.

    Czytamy dalej:
    ''Wtedy jednak wysokie temperatury uniemożliwiłyby zgromadzenie się większych stężeń wody.''
    Stezenie to inaczej miara ilosci czegos w czyms innym, proporcja wybranego skladnika do calosci. Woda moze sie gromadzic, ale nie jej stezenie.

    OK, teraz pora na moja wersje artykulu.
    Pierwsze badania zawartosci wody w ksiezycowej glebie sugerowaly, ze Ksiezyc uformowal sie z plynnej magmy, ktora zostala oderwana od Ziemi we wczesnym etapie jej istnienia wskutek uderzenia jakiegos ciala niebieskiego. Na Ksiezycu, ktory byl wtedy kula krzepnacej magmy nie moglo sie zachowac zbyt duzo wody, jako substancja lotna po prostu uleciala w przestrzen kosmiczna. Cala (lub prawie cala) ksiezycowa woda miala pochodzic z komet, ktore uderzaly w powierzchnie.
    Tak myslano dotychczas.
    Profesor Alberto Saal przebadal probki ksiezycowej gleby przywiezione przez astronautow w 1972. roku. Gleba ta zawierala kuleczki zastyglej magmy wyrzucone podczas erupcji ksiezycowych wulkanow w czasie, gdy byl on aktywny tektonicznie. Woda zostala uwieziona wewnatrz tych kuleczek i jej zawartosc jest taka, jak w plaszczu Ksiezyca, a nie na jego obecnej powierzchni. Niezwyklosc odkrycia polega na tym, ze tej wody jest okolo stukrotnie wiecej niz w glebie na powierzchni Ksiezyca, co sugeruje, ze w obecnym plaszczu, gleboko pod powierzchnia rowniez jest znacznie wiecej wody. A to z kolei rzuca cien watpliwosci na dotychczasowa teorie powstania naszego satelity. Bo tak duza zawartosc wody w ksiezycowym plaszczu sugeruje, ze powstal on w znacznie ''chlodniejszych okolicznosciach''.
    Dziekuje za uwage tym, ktorym chcialo sie moje wywody przeczytac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX