Lis o metaforze Zaremby o żydowskich policjantach: To ohydne

- Można uciekać w metafory, porównania, przenoście i przerzutnie, ale to jest coś co budzi kategoryczny sprzeciw etyczny. Człowiek przyzwoity nie używa takich porównań. To obrzydliwe - zgodzili się publicyści w Poranku Radia TOK FM: Tomasz Wołek, Tomasz Lis, i Wiesław Władyka odnosząc się do komentarza Piotra Zaremby - publicysty "Rzeczpopspolitej" i "Uważam Rze" - w portalu wpolityce.pl.
Podczas debaty publicystów w Poranku Radia TOK FM Tomasz Lis postanowił podzielić się znalezioną w portalu wpolityce.pl wypowiedzią Piotra Zaremby, publicysty "Rzeczpospolitej". - W ramach masochizmu i perwersji zaglądam czasem do tego portalu - powiedział Lis.

"Niech poseł Libicki się nie gniewa, ale jego satysfakcja z powodu współpracy z Czerską [mieści się tam redakcja "Gazety Wyborczej"] przypomina radość żydowskich policjantów, którym niemiecki okupant stworzył chwilowy komfort. Zwykle nie nadużywam słów, chodzi naturalnie o metaforę. Skazuje się przecież na eksterminację nie ludzi, a idee." - tymi słowami Piotr Zaremba skomentował tekst posła PJN Filipa Libickiego w "Gazecie Wyborczej".

- Słyszałem, że to jest w tym całym fanatycznym propisowskim klubie publicystów ten, który niuansuje, jest w stanie wypowiedzieć słowo ''ale''. Jeśli na tym polega niuansowanie to ja się poddaję - powiedział o Zarembie Tomasz Lis.

- To jest niestety przekroczenie kolejnej granicy przez Piotra Zarembę. Można uciekać w metafory, porównania, przenoście i przerzutnie, ale to jest coś co budzi kategoryczny sprzeciw etyczny. Człowiek przyzwoity nie używa takich porównań. To obrzydliwe - podsumował Tomasz Wołek.

- Powiedzmy sobie wprost: to jest ohydne. Głupie i ohydne - powiedział Lis.

Zgodził się z nimi Wiesław Władyka: - 1459 tekst napisany w tym tygodniu napisany przez Zarembę pokazuje, że on przestaje kontrolować słowa. Mam nadzieję, że przyjdzie do rozumu i wróci do jakiejś estetyki, bo to jest straszne - powiedział.

Jacek Żakowski wyciągnął z tej ogólniejszy wniosek. - Wydaje mi się, że to są objawy narastającego szaleństwa, związanego z usztywnieniem się sceny politycznej. Tak jak dynamika czasem powoduje gwałtowne zachłyśnięcia, tak usztywnienie powoduje zduszenie, w którym oczywistość wyniku sprawia, że ludzie zaczynają się dziwnie zachowywać. To absurd wynikający z poczucia, że wynik wyborów jest znany i nic się już nie stanie.

- Skoro w pewnych okolicach próbują sobie zawłaszczyć Herberta, to błagam, niech przyswoją sobie fragment wiersza Herberta o potędze smaku. "Tak wiec estetyka może być pomocna w życiu" napisał poeta - podsumował Lis.