Nieoficjalna strona Kazika zniknęła. Poszło o reklamy

Popularna wśród fanów nieoficjalna strona Kultu i Kazika Staszewskiego nie działa. Autor zamknął ją, bo prawnik piosenkarza zażądał zdjęcia banerów reklamowych. Twórca strony porównuje swoją sprawę do kłopotów twórcy bloga supermarket.blox.pl. - Nikt Ci nie każe zamykać strony. Prosimy tylko abyś nie umieszczał tam reklam cheesburgerów, mediamarktów,czegokolwiek - odpowiada menadżer Kazika.
- Drogi Kaziku, Przez dziesięć lat tworzyłem serwis internetowy poświęcony Twojej twórczości www.staszewski.art.pl poświęcając swój czas, nierzadko pieniądze, ale przede wszystkim wkładając w tę pracę dużo serca i wysiłku. Nigdy nie domagałem się z tego tytułu jakichkolwiek przywilejów czy szczególnego traktowania. Ufnie wierzyłem, że choć słowa podziękowania za to, co robię, nigdy przez tę minioną dekadę nie padły, to jednak żywisz do mnie szacunek i jesteś mi jakoś wdzięczny, że bezinteresownie propaguję Twoją twórczość w sieci - napisał LeeQS.

Ultimatum w oparach absurdu?

Według jego relacji, strona przestanie działać z powodu żądań wysuwanych przez prawnika Kazika. - Dowiedziałem się bowiem od Twojego serdecznego przyjaciela i jednocześnie menadżera, że jeśli w ciągu tygodnia nie usunę ze strony banerów reklamowych to... reprezentująca Cię kancelaria prawna wystosuje odpowiednie pismo przeciwko mojej osobie. W oparach absurdu musiało narodzić się także Twoje drugie, tygodniowe ultimatum, abym żonie Twojego starszego syna dał stały dostęp do mojego serwisu na FaceBooku w celu... lepszej promocji ich wspólnej działalności wydawniczej - napisał twórca strony staszewski.art.pl. Nie wiadomo, czy strona dzięki banerom przynosiła zysk. Jej autor zapewnia, że pracował "bezinteresownie" a czasem wręcz do przedsięwzięcia dopłacał. Nie pisze też dlaczego zależy mu na banerach reklamowych.

Swoje kłopoty LeeQS porównuje z głośną sprawą wokół bloga dziennikarza "Gazety Wyborczej". Piotr Miączyński otrzymał z kancelarii "Malanowski i wspólnicy", zajmującej się sprawami Kazika Staszewskiego, pismo wzywające do "natychmiastowego zaniechania bezprawnego wykorzystywania fragmentu tekstu" pt. "Konsument", w którym występuje znana fraza "Konsument mówi, że je aby jeść". Po medialnej awanturze Miączyński wycofał się z nazwy a Kazik zapowiedział, że "odpuszcza".

Kazik nie chce reklam

Twórcy strony odpowiedział menadżer Kultu Piotr Wieteska: - Jak doskonale wiesz Kazik pomimo wielu dość intratnych propozycji nie bierze udziału w reklamach, tak samo na oficjalnych stronach dotyczących jego osoby nie uświadczysz żadnych reklam. [...] Delikatnie mówiąc mijasz się z prawdą ogłaszając wszem ,że wytaczamy od razu ciężkie działa. Prosiliśmy cię o to wielokrotnie przez ostatnie chyba 3 lata. [...] Powtórzę: nie mamy nic przeciwko prowadzeniu nieoficjalnych stron o Kaziku czy Kulcie ale nie życzymy sobie aby korzystając z wizerunku jego osoby, bez jego zgody prowadzono tam reklamowanie jakichkolwiek produktów lub usług - napisał na forum Kultu Wieteska.

Menadżer Kultu odniósł się też do "facebookowego" zarzutu: Synowa Kazika grzecznie zwróciła się do Ciebie z prośbą aby umożliwić jej udział w prowadzeniu strony Kazika Staszewskiego na Facebooku. Chciała mieć możliwość zamieszczania tam świeżych newsów z różnych sytuacji dot. Kazika jak i tzw. okołokazikowych (np. działalność syna Kazika - Janusza, felietony i inne wydawnictwa KAZIKOWE - które jak wiesz wydaje wraz z mężem). Jednak olałeś ją, a także zignorowałeś samego Kazika w imieniu którego przekazałem Ci ponownie jej prośbę - wyrzucał na forum Kultu Wieteska.

Więcej o:
Komentarze (9)
Nieoficjalna strona Kazika zniknęła. Poszło o reklamy
Zaloguj się
  • sir_fred

    Oceniono 2 razy 2

    @ssierota
    JKM nie jest zagrożeniem dla nikogo. No, może z wyjątkiem liberalizmu, bo totalnie go w kraju ośmieszył.

    @artykuł
    Ciekawe, czy Kazik i Jego Prawnik są w stanie udowodnić, że nikt przed Kazikiem nie użył sformułowania "Konsument mówi, że je aby jeść", ewentualnie konstrukcji podobnej, ale z innymi elementami niż "konsument" i "jedzenie". O ile teraz z reklamami mają 100% racji, o tyle z tekstem u Miączyńskiego dali plamę i tylko niechęci autora do awanturowania się o taką głupotę, zawdzięczają "zwycięstwo".

  • bijelodugme

    Oceniono 3 razy 1

    O tak skrzywdzony Pan Kazik, przeszkadzają mu reklamy... Czy on w nich występuje? Czy mam prawo napisać tą notkę? Piszę o Panu Kaziku, a na tej stronie są reklamy, pewnie i mnie pozwie zaraz do sądu.

    Facet się skończył "artystycznie" więc próbuje zwrócić na siebie uwagę wszelkimi sposobami, by pamiętał o nim ktoś jeszcze...

    Jakby był honorowym człowiekiem, to by powiedział, że opłaci facetowi serwer w zamian za brak reklam na stronach. Nie oszukujmy się, to nie są aż tak wielkie koszta, ledwie kilka tysięcy rocznie. Jeszcze rok dwa lata, skończą się koncerty na Juwenaliach i przyjdzie bieda... Może próbuje sobie zawczasu jakąś emeryturę załatwić?

  • funkenschlag

    Oceniono 5 razy 1

    Kiedys myślałem, że to porządny człowiek, ale widać najważniejsza jest kasa.

  • fidelxxx

    Oceniono 2 razy 0

    @sir_fred:
    Słowa "Litwo, ojczyzno moja..." zapewne były używane przez wieki przez tysiące Litwinów, ale to Mickiewiczowi przypisuje się ich autorstwo i z punktu widzenia ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zarówno spadkobiercy wieszcza oraz w tym przypadku Kazik Staszewski mają prawo do zakazania rozpowszechniania cytatu, jeśli wykorzystanie go w mediach nie podoba się autorowi.

  • fidelxxx

    Oceniono 6 razy 0

    Kaziu kazał zamknąć, bo administrator strony nie łożył na utrzymanie jego willi na Teneryfie.
    Wszyscy artyści to prostytutki, panie Kazik!

  • czarny.donpedro

    0

    Coście sk.......ny uczynili z tą krainą!!!

  • zimmel

    Oceniono 2 razy 0

    Kaziu żyj według wskazań o.Rydzyka,będzie ci się dobrze żyło Alleluja do przodu.

  • ssierota

    Oceniono 5 razy -1

    Oj GW nie lubi Kazika, bo przestał do niej pisać (zmieniali mu teksty w felietonach) i wielokrotnie mówił dobrze o Januszu Korwinie-Mikke, który dla GW jest chyba jeszcze większym zagrożeniem niż Kaczyński - a to już moje prywatne zdanie po reakcjach, a raczej ich kompletnym braku, na działania JKM i jego wyniki w wyborach.

  • ananann

    Oceniono 2 razy -2

    Rzeczywiście GW ma chyba coś do Kazika. Bo dla mnie sprawa całkiem normalna. Gość prowadzi dobrowolnie (nikt go nie zmusza do marnowania swojego czasu) strone o Kaziku. Ludzie na nią wchodzą, bo chcą czytać o Kaziku, a nie dlatego, że lubią teksty Gościa. Kazik prosi - jeżeli chcesz prowadzić o mnie strone, nie umieszczaj na niej reklam. Bo nie chce być kojarzony z produktami ze strony. Gość nie reaguje. To Kazik grozi mu sądem. Jak dla mnie - całkiem normalne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX