Kibic Legii spalił dziewięć samochodów

Wracając z meczu Legii 22-latek spalił trzy samochody w Śródmieściu Warszawy i sześć w Ursusie. Szedł i podpalał. Policjanci szybko namierzyli podpalacza dzięki szczegółowemu opisowi przekazanemu przez świadków.
22-latek pojechał na stadion Legii, ale nie wpuściła go ochrona, bo był pijany. Obejrzał, więc mecz w jednym z pubów, niedaleko stadionu. Tam dalej pił.

Po meczu, wracając do domu podpalił trzy samochody: dodge, volvo i nexia. Wszystkie w Śródmieściu. Potem wsiadł w autobus i pojechał do Ursusa. Tam spalił aż sześć kolejnych samochodów zanim zatrzymali go policjanci. Tym razem były to: toyota, dwa volkswageny peugeot, opel i nexia.

Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych okazało się, że 22-latek w przeszłości był już zatrzymywany właśnie za podpalenie.

Mężczyzna, ponieważ miał dwa promile, trafił do izby wytrzeźwień. Jak doszedł do siebie, usłyszał zarzuty. Został aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu pięć lat więzienia.

Więcej o: