Dąbrowa wygrał z Sobalą w sądzie. Poszło o zarzut "bałaganu" w Radiu BIS

Kamil Dąbrowa, dziennikarz TOK FM, wygrał dziś w sądzie z Jackiem Sobalą. Sąd orzekł, że naruszono jego dobra osobiste. Jacek Sobala w wywiadzie dla branżowego serwisu zarzucił mu doprowadzenie finansów Radia BIS, którym Dąbrowa wcześniej zarządzał, do stanu "totalnego bałaganu".
Sobala w marcu ub. roku w wywiadzie dla "Wirtualnych mediów" mówił o sytuacji, jaką zastał w rozgłośni po odejściu z niej Kamila Dąbrowy: "Zastałem tam następującą sytuację: słuchalność na granicy błędu statystycznego, finanse w totalnym bałaganie, nadającym się do interwencji prokuratora (sprzątał po panu Kamilu Dąbrowie mój ówczesny zastępca Adam Fijałkowski - szef wszystkich rozgłośni należących do Agory)".

Dąbrowa poczuł się urażony tymi słowami. Pozwał Sobalę za naruszenie jego dóbr osobistych i pomówienie.

Dziś sąd okręgowy w Warszawie orzekł, że doszło do zniesławienia i nakazał Sobali wykupienie przeprosin na stronie głównej serwisu Wirtualne Media. Informacja ma się ukazywać przez dwa tygodnie. Sobala, dziś dziennikarz "Gazety Polskiej" ma też zapłacić koszty procesowe (ok. 11 tys. zł).

Wyrok nie jest prawomocny, ale obie strony już zapowiadają apelację. Dąbrowa chciał jeszcze odszkodowania - 20 tys. zł (połowę chciał przekazać na cele charytatywne).

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia