Inspekcja będzie karać kierowców "osobówek"

Już niedługo Inspektorzy Transportu Drogowego będą mogli wlepić mandat kierowcom samochodów osobowych. W Ministerstwie Infrastruktury powstał właśnie projekt rozporządzenia, który reguluje, za jakie wykroczenia inspektorzy będą mogli karać.
Zakres działań Inspekcji Transportu Drogowego systematycznie jest poszerzany. Instytucja ta została powołana w celu kontrolowania transportu drogowego, czyli dużych ciężarówek oraz autobusów. Obecnie inspektorzy nazywani przez kierowców krokodylkami mogą zatrzymywać samochody osobowe, a w połowie roku przejmą kontrolę nad siecią fotoradarów. Pisaliśmy o tym tutaj



Projekt nowego rozporządzenia określa, za co dokładnie inspekcja będzie mogła wlepić mandat kierowcy "osobówki". - Wachlarz tych wykroczeń jest dość duży. Mówimy tu o między innymi o przekroczeniu prędkości, przejeździe na czerwonym świetle czy kierowaniu po użyciu alkoholu - mówi Mikołaj Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury.

Proponowane zmiany znacznie ułatwiłyby prac inspektorom. Bowiem już dziś funkcjonariusze ITD. mają prawo do kontrolowania samochodów osobowych, jednak nie mogą sami wlepiać kar. - W tej chwili w razie zatrzymania i stwierdzenia naruszenia inspektor kieruje do sądu wniosek o ukaranie takiego kierowcy. Sąd może nałożyć karę do 5000 złotych - tłumaczy Aleksandra Kobylska z Inspekcji Transportu Drogowego.

Górna granica mandatów za poszczególne wykroczenia będzie z pewnością niższa niż wspomniane 5 tysięcy, ale nad pełnym taryfikatorem urzędnicy wciąż pracują. Inspektorzy jednocześnie podkreślają, że nie będą polować na kierowców "osobówek" i nadal ich głównym przedmiotem zainteresowania będą pojazdy ciężarowe.

Głosowanie na zdjęcie stycznia w konkursie "Uprzejmie donoszę" Kliknij, by obejrzeć galerię