Druga wpadka REM w ciągu miesiąca? "Nasz Dziennik" kontratakuje

"Nasz Dziennik" ostro dziś atakuje Radę Etyki Mediów, która skrytykowała w weekend gazetę za rzekomą publikację o tym, że po katastrofie smoleńskiej jeden z oficerów BOR-u dzwonił do żony. Faktycznie, te dywagacje prowadziła tym razem "Gazeta Polska", a nie "Nasz Dziennik". Magdalena Bajer, szefowa REM, odpiera zarzuty.
Rada Etyki Mediów, która powinna wyjątkowo dbać o przestrzeganie najwyższych standardów dziennikarskich, dostarczyła " Naszemu Dziennikowi" pretekstu do ataków. Dziennik rozpisuje się nt. "skrajnej, wręcz niewyobrażalnej nierzetelności tej instytucji". Co się stało?

REM oceniła w weekend, że artykuły "Gazety Polskiej" i "Naszego Dziennika" zawierają "nieudokumentowane, sensacyjne hipotezy dotyczące rzekomych zdarzeń na lotnisku po katastrofie". Rada podkreśliła, że informacjom, jakoby po katastrofie smoleńskiej funkcjonariusz BOR Jacek Surówka dzwonił do żony, zaprzeczyła ona sama.

Tymczasem ''Nasz Dziennik'' pisze, że nigdy w tej gazecie nie znalazły się skrytykowane tezy. "Magdalena Bajer, szefowa Rady Etyki Mediów, w sprawach etyki powinna zamilknąć raz na zawsze". Dlaczego? "W sobotę sfabrykowała bezpodstawne oskarżenie pod adresem "Naszego Dziennika" za nieistniejącą w rzeczywistości publikację dotyczącą jakoby telefonu jednego z oficerów BOR. Sprawa jest prosta jak drut. Otóż w "Naszym Dzienniku" nigdy takiego artykułu nie było" - czytamy w gazecie.

Przeszukaliśmy internetowe archiwum "Naszego Dziennika". Rzeczywiście, w rozmaitych zdumiewających publikacjach ( np. tekst pt. "Mogli skonać po katastrofie", który zaczyna się pytaniem "Czy i kto mógł przeżyć tragiczny lot z 10 kwietnia?"), o rzekomym telefonie oficera BOR do żony, nie ma w "ND" żadnej wzmianki.

Bajer tłumaczy

- "Nasz Dziennik" nie podał nazwiska, ale opisał sytuację identycznie. Nie wolno dziennikarzom stawiać hipotez, zwłaszcza takich sensacyjnych, dopóki nie ma wyników śledztwa - tłumaczy decyzję REM jej szefowa - Magdalena Bajer.

Nie "ND", ale "GP"

Tekst o funkcjonariuszu BOR pojawił się natomiast w "Gazecie Polskiej". Gazeta pisała: "Jacek Surówka - dziś ujawniamy, że to o nim pisaliśmy - dzwonił do żony zaraz po katastrofie, mówiąc, że jest ciężko ranny w nogi i że "dzieją się tu rzeczy straszne"? Po tych jego słowach połączenie zostało przerwane. Taką relację przedstawił nam jeden z dziennikarzy, który 10 kwietnia był w Smoleńsku". I dalej: "Dziennikarz ten próbował potem, jak twierdził, skontaktować się z żoną Jacka Surówki. Miała ona o telefonie męża opowiadać znajomym, ale okazało się, że nagle z niewiadomych powodów zamknęła się w sobie i odmówiła rozmowy. Spotkał się więc - jak mówi - z bratem funkcjonariusza, który potwierdził mu fakt takiej rozmowy telefonicznej, którą dziennikarz nagrał. Jednak dotychczas jej nie upublicznił z niewiadomych powodów."

Następnie przedstawiono wypowiedź brata BOR-owca, który zaprzeczył, że taka rozmowa miała miejsce.

REM potępia, ale nie sprawdza

Pod koniec września Rada Etyki Mediów skrytykowała dziennik "Fakt" za to, że rzekomo kazał udawać swojemu dziennikarzowi członka rodziny jednej z ofiar wypadku polskiego autokaru w Niemczech, by zdobyć informacje. "Fakt" temu zaprzeczył.

Przewodnicząca REM Magdalena Bajer na pytania, na jakiej podstawie REM wydała swoje oświadczenie, relacjonowała, że zadzwonił do niej człowiek, który przedstawił się jako burmistrz Złocieńca i opowiedział o zachowaniu reportera. Przewodnicząca REM przyznała, że nie weryfikowała w Urzędzie Miejskim w Złocieńcu, czy informacja faktycznie pochodzi od burmistrza Włodarczyka.

- Sprawdziłam w internecie, że burmistrz Złocieńca nazywa się Waldemar Włodarczyk, następnie odesłałam na ten adres nasze oświadczenie i dostałam podziękowanie. No, być może wpadłam w pułapkę - powiedziała Bajer.

Kilka dni później, REM publicznie przeprosiła za zbyt pospieszną interwencję i krytykę i burmistrza Złocieńca i dziennikarza "Faktu"

"Odchodzimy z REM, bo nie zadziera z gigantami"

Działalność Rady Etyki Mediów nie podoba się także niektórym jej członkom. Dzisiaj z REM odeszło dwoje jej członków. - Nie ma sensu dłużej uczestniczyć w pozorach pluralizmu i kończymy nasz udział w Radzie Etyki Mediów - oświadczyli Teresa Bochwic i Tomasz Bieszczad.

Ich zdaniem w działaniach Rady brak jest "obiektywizmu i merytorycznej symetrii" między krytykowaniem mediów z "głównego nurtu", którym wytyka się drobne uchybienia, a media spoza "mainstreamu" krytykuje się ostrzej. - Jeśli już Rada formułuje negatywne stanowisko pod adresem mediów z tzw. "głównego nurtu", chodzi zazwyczaj o drobne uchybienia, a krytyka jest oględna. Można odnieść wrażenie, że REM nie chce zadzierać z gigantami rynku, za to chętnie porywa się na media opozycyjne lub niszowe (bo to nic nie kosztuje) - napisali w oświadczeniu.

Więcej o:
Komentarze (184)
Druga wpadka REM w ciągu miesiąca? "Nasz Dziennik" kontratakuje
Zaloguj się
  • munaciello

    Oceniono 6 razy 6

    O telefonie p.Surówki ND nie napisał, ale 14 października, na łamach tej gazety ukazał się artykuł pióra Anny Ambroziak, który jednoznacznie wpisuje się w sugestie "telefonów po katastrofie". I nie chodzi tu tylko o pracownika BOR p.Surówkę, a 19 osób, będących na pokładzie TU-154M. Poniżej cytat i link do odpowiedniej strony ze wspomnianym artykułem.

    "Włączone aparaty telefoniczne pasażerów Tu-154M należały do ludzi znanych z tego, że nigdy ich nie uruchamiali w trakcie lotu. Być może zdarzyło się coś niezwykłego, że zdecydowali się je włączyć, i zdążyli to jeszcze zrobić
    Mogli skonać po katastrofie."
    www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101014&typ=po&id=po32.txt

  • websterrr

    Oceniono 6 razy 6

    Czyli REM wydaje bzdurne oświadczenie o publikacji w ND, ND wyjaśnia, że niczego takiego nie napisał, a w GW czytamy o ataku ND na REM. Co dalej?

  • maaac

    Oceniono 5 razy 5

    Że się powtórzę:

    Niezależna od nacisków czy od prawdy?

    niezalezna.pl/artykul/_gp_czciciele_nienawisci/40247/1
    >>>>Tyle Rada Etyki Mediów. Czym GP i "Nasz Dziennik" narazili się nobliwemu gronu? Chodzi m.in. o materiał o tym, że jeden z funkcjonariuszy BOR, który zginął w katastrofie smoleńskiej, miał dzwonić do żony tuż po rozbiciu się samolotu. Informacji tej zaprzeczyła żona BORowca. Problem w tym, że dziennikarze tego... nie napisali. Podali informację jako niesprawdzoną hipotezę jednego z informatorów, przeciwstawiając jej wypowiedź brata funkcjonariusza.<<<<

    A tu tekst oryginalny w którym kazdy może sprawdzić co naprawdę napisano i co naprawdę sugerowano:
    wirtualnapolonia.com/2010/10/12/ujawnijcie-jak-umierali/
    Na końcu artykułu jest link do oryginału Niezaleznej który prowadzi w kosmos.
    Najwyraźniej "ktoś" zadbał by nie można było udowodnić jak manipulują cytatami. Zapomniał jednak że Wolni Polacy mogli sobie zrobić kopię.

    Faktycznie w ww. tekście istnieje cytat:
    >>„GP” dotarła do brata Jacka Surówki. Zaprzeczył, że taki telefon z miejsca tragedii miał miejsce. „O żadnych telefonach nie może być mowy, nic mi o tym nie wiadomo” – odpowiedział „GP”.<<<
    Tyle, że cały tekst raczej sugeruje ukrywanie przez niego prawdy niż sprostowanie bzdur.

    PS. 8Rebel - mam tekst i go czytam. Jego wymowa dla mnie jest jednoznaczna. Tak samo jak fakt, że oryginał "wyparował" z Niezależnej

  • calcinus

    Oceniono 5 razy 5

    Jesli faktycznie ND nie popelnil tego artykulu, to sprawa powinna zakonczyc sie w sądzie. Ktoras ze stron klamie, inaczej byc nie moze.

  • megafonsprawiedliwy

    Oceniono 5 razy 5

    podajcie link do tego tekstu i po sprawie...

  • jakubowska100

    Oceniono 4 razy 4

    co jest, nie można tego udowodnić? jak można wypierać się czegoś co zostało wydrukowane? albo po jednej albo po drugiej stronie ktoś zwariował

  • cwdj

    Oceniono 6 razy 4

    @white_lake

    Ty chyba dawno temu zwariowałeś sam, tylko tego nie widzisz. Poczytaj GieWu, pooglądaj TVN, czy szkiełko kontaktowe to zapewne jeszcze długo w tym stanie pozostaniesz

  • remo29

    Oceniono 6 razy 4

    Sorry, ale muszę zapytać: czym do k..wy nędzy zajmuje się REM oprócz generowania szumu i kosztów??
    --
    parada karzełków

  • ratpoles_tamer

    Oceniono 3 razy 3

    Vounsky ! - przecież to link do GP, a nie do ND !

    REM dała doopy i nie ma co tu komentować. Szefowa powinna być wywalona na zbity pysk, bo zachowała się kompletnie irracjonalnie i niekompetentnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX