Nowe gwiazdy na amerykańskim sztandarze

Mówiąc: wina amerykańskie, myślimy zazwyczaj - kalifornijskie. A tu niespodzianka! Na rynku pojawiły się bowiem wina pochodzące z USA, ale wyprodukowane w stanach Waszyngton i Oregon. Z czym to się je?
Erath Oregon Pinot Gris 2007 + smażone zielone pomidory

Wino z gron jednego z najtrudniejszych szczepów uprawianych na wzgórzach Dundee, w stanie Oregon. Trunek o lekkich karmelowo-bananowych nutach, odcieniach cytryny, jabłek i melona, o miłym finiszu, doda wyrazu tradycyjnej, prostej i pełnej uroku potrawie. Z kolei kwaskowatość pomidorów ładnie podkreśli delikatną kwasowość wina.

Smażone zielone pomidory

1 kg dużych zielonych pomidorów
4 jajka
75 ml mleka lub wody
10 dag mąki kukurydzianej
5 łyżek mąki pszennej
1 łyżka soli
1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
kilka grubych plastrów bekonu lub boczku
2 łyżki masła

Pomidory myjemy, usuwamy ogonki, ścinamy "piętki". Kroimy na plastry o grubości 5-7 mm i obsuszamy papierowym ręcznikiem. Jajka ubijamy z mlekiem, dwoma rodzajami mąki, solą i pieprzem. Boczek kroimy w kostkę i topimy na skwarki, dodajemy masło. Plastry pomidora maczamy w cieście i smażymy z obu stron na rozgrzanym tłuszczu. Serwujemy gorące.

Red Diamond Merlot 2006 + kociołek wojownika

To wino z Waszyngtonu stworzono z myślą o amatorach prostych, acz eleganckich trunków. Za rekomendację niech wystarczy fakt, że w roku jego debiutu (2003) sprzedano 25 tys. kartonów. Ma ono delikatne aromaty wiśni, ciemnych śliwek, korzeni, dębiny. Postanowiliśmy podać je z tradycyjnym daniem plemienia Cherokee.

Kociołek wojownika

6 plastrów bekonu lub boczku
1 królik (oczyszczony z wnętrzności i podzielony na porcje) 1 pieczony kurczak (w porcjach)
2 duże cebule (pokrojone w piórka)
2 duże zielone papryki (bez pestek, pokrojone w plastry)
1 ostra papryczka
25 dag świeżych grzybów (oczyszczonych i pokrojonych w plasterki)
50 dag marchewek (obranych, pokrojonych w plasterki)
3 średnie ziemniaki (obrane, pokrojone w plastry)
1 puszka kukurydzy
sól i pieprz

W dużym garnku o grubym dnie smażymy boczek tak długo, aż się wytopi, ale jeszcze nie stanie się chrupiący. Dodajemy pozostałe mięsa i zalewamy wodą (ma przykryć całość). Gotujemy, aż mięso zacznie odchodzić od kości (ok. 1,5 godz.). Zdejmujemy garnek z ognia, przekładamy mięsa na półmisek i studzimy. W powstałym sosie gotujemy cebulę, paprykę, papryczkę, grzyby, marchewki, ziemniaki i kukurydzę. Zdejmujemy z ognia, gdy ziemniaki będą miękkie. Połowę z nich wyjmujemy i przepuszczamy przez praskę, a następnie dodajemy puree do potrawy. Obieramy mięso z kości i również wkładamy do garnka. Doprawiamy do smaku.

Snoqualmie Syrah 2006 + kotlety jagnięce

Wino z północno-zachodniej części Waszyngtonu, o aromacie leśnych owoców i mocno wyczuwalnych taninach pochodzących z amerykańskiego dębu. Pasuje do grillowanych i smażonych mięs. U nas w duecie z jagnięciną (którą można zastąpić baraniną).

Kotlety jagnięce ze szpinakiem i pastą z orzeszków ziemnych

4 kotlety jagnięce
1 kg szpinaku
2 łyżki pasty z orzeszków ziemnych
chilli w proszku do smaku
1 łyżka smalcu
sól do smaku

Kotlety grillujemy. Szpinak płuczemy, oczyszczamy i blanszujemy, a następnie odcedzamy i siekamy. Dodajemy do szpinaku pastę z orzeszków ziemnych (jest słona, uwaga!), doprawiamy chilli i podsmażamy na smalcu. Na szpinaku układamy kotleciki jagnięce. Dosalamy, jeśli trzeba. Uwaga! Jagniecinę możemy zastąpić baraniną. Potrawę przyrządzamy wówczas podobnie, z tą różnicą, że mięso siekamy, mieszamy ze szpinakiem i podsmażamy.

Więcej o: