Oscar za dokument o mordowaniu delfinów. Oburzenie w Japonii

Film ukazuje okrutne polowanie na delfiny w zatoce obok japońskiej wioski Taiji. Ginie tam co roku 2 tys. tych zwierząt. Rybacy bronią swojej tradycji i oskarżają twórców filmu o fałsz.
"Zatoka Delfinów" (ang. "The Cove") pokazuje wciąż żywą w rejonie wioski Taiji, położonej na skalistym wybrzeżu na południowo-zachodniej części Japonii, tradycję polowania na delfiny. Film przeplata nakręcone pod wodą sceny swobodnie żeglujących wielkich morskich ssaków z okrutnymi scenami masakry, jaką im urządzają rybacy. Większość delfinów idzie na mięso, część jest sprzedawana do ogrodów zoologicznych. Amerykańska Akademia Filmowa uznała właśnie ten film za najlepszy dokument i przyznała mu Oscara.

Ekipa filmowa nie dostała zgody na filmowanie w zatoce. Rybacy z Taiji ogrodzili ją zasiekami z drutu kolczastego. Filmowcy weszli na teren w nocy i zamontowali kamery, które sfilmowały masakrę.

Mieszkańcy wioski oburzają się, choć tylko kilku widziało film w całości. Wójt wydał oświadczenie, że polowanie na delfiny jest zgodne z prawem, a twierdzenia zawarte w filmie są nienaukowe. Według autorów dokumentu, polowanie na delfiny jest nie tylko niehumanitarne i okrutne, ale też niebezpieczne dla ludzkiego zdrowia. Mięso tych ssaków zawiera niebezpieczne dla człowieka stężenie rtęci, a spożywanie go może prowadzić np. do uszkodzenia nerek.

Władze japońskie bronią wielowiekowej tradycji polowań, a ilość rtęci w mięsie delfinów - twierdzą - może być niebezpieczna tylko w przypadku długotrwałego i regularnego spożywania dużych porcji.



- W Japonii i na świecie są rozmaite tradycyjne potrawy, trzeba je znać i szanować regionalne kultury kulinarne, oparte na długiej tradycji - napisał wójt.

Reżyser filmu Louie Psihoyos odpowiada na te zarzuty: - Nie mieliśmy zamiaru pognębić Japonii, nasz film to list pełen miłości do Japończyków. Mam nadzieję, że ludzie zobaczą film i sami zdecydują, czy delfiny powinny być zabijane dla mięsa i zabawy.

Film "Zatoka Delfinów" najprawdopodobniej wejdzie na ekrany japońskich kin w czerwcu. W październiku przedpremierowo wyświetlono go na Tokijskim Festiwalu Filmowym, gdzie zebrał mieszane recenzje. Ze względu na przepisy dotyczące ochrony prywatności w japońskiej wersji filmu twarze wszystkich mieszkańców wioski Taiji są zamazane.

Większość Japończyków nie je delfiniego mięsa, a nawet nie wie o istnieniu tego typu zwyczaju. Rząd japoński zezwala na zabicie rocznie ok. 19 tys. delfinów.

We wrześniu ub. roku po protestach wywołanych pokazami filmu, rybacy z wioski Taiji uwolnili kilkadziesiąt złapanych delifinów, ale odmówili zaprzestania połowów.