Przedsiębiorcy chcą podwyżki od fiskusa za obsługę podatkową pracowników

Wynagrodzenia w wysokości 1 proc. ściągniętych z pracownika i odprowadzonych do kasy fiskusa podatków domaga się dla przedsiębiorców Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych ?Lewiatan?.
Dziś za odprowadzanie od pensji pracownika comiesięcznych zaliczek na podatek, odciąganie składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, prowadzenie związanej z tym dokumentacji, pracodawca dostaje wynagrodzenie od państwa - 0,3 proc. kwoty zapłaconych w imieniu pracownika podatków. Przy pensji 2800 zł, zbliżonej do średniej polskiej płacy, daje to firmie 15 zł rocznie.

Rząd chce, by dodatkowo pracodawcy mieli obowiązek sporządzania i składania za pracowników rocznych zeznań podatkowych PIT. Niejako z automatu (nie rozliczaliby tylko tych, którzy złożą im oświadczenie, że będą się rozliczać samodzielnie, bo np. chcą się opodatkować z małżonkiem, albo zarabiali też gdzie indziej). Dziś obowiązek złożenia PIT spoczywa na pracownikach. Po odwróceniu tej zasady wynagrodzenie pracodawców za obsługę podatkową pracowników wzrosłoby przy tym do 0,35, a jeśli składaliby zeznanie roczne w formie elektronicznej - do 0,4 proc. odprowadzonych do kasy fiskusa podatków. Przełożyłoby się to na pensję dla pracodawcy od fiskusa w wysokości 17 bądź 20 zł rocznie. Sejm zdecydował, że nowe zasady będą obowiązywały od stycznia 2011 r., przy składaniu PIT za 2010 r. Rząd proponował, by było to rok wcześniej i w Senacie będzie dążył do przywrócenia tego terminu.

- Jesteśmy przeciwni całemu temu pomysłowi. Od początku mówiliśmy, że nie może być zaakceptowany. Jest zły i nieuczciwy wobec podatników - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej Rafał Iniewski, przewodniczący rady podatkowej przy Lewiatanie.

I tłumaczył, że choć rząd reklamuje przerzucenie obowiązku złożenia PIT z pracowników na ich pracodawców jako uproszczenie rozliczeń z fiskusem dla nawet 5 mln podatników, to tego uproszczenia w wielu przypadkach prawie nie będzie (bo konieczne będzie składanie pracodawcy dodatkowych deklaracji), w innych zaś będzie wręcz utrudnienie.

- Jeśli ktoś ma zyskać, to ktoś inny musi za to zapłacić - przekonywał Iniewski. Jego zdaniem zapłaci 1 mln przedsiębiorców zatrudniających pracowników. - Nie jest dziś możliwe znalezienie biura rachunkowego, które za 15 zł rocznie poprowadziłoby obsługę księgowo-płacową spraw dotyczących jednego pracownika. Taka usługa to dziś przeciętnie koszt 500-600 zł rocznie, czasami nawet przeszło 1000 zł - dowodził ekspert Lewiatana. Po przerzuceniu na pracodawcę obowiązku sporządzania rocznego PIT za pracownika te koszty będą jeszcze wyższe. Wedle Iniewskiego przeciętnie o mniej więcej 100 zł rocznie.

Dlatego Lewiatan, jeśli nie uda się wyrzucić rządowego pomysłu do kosza, będzie walczył w Senacie o podniesienie wynagrodzenia dla pracodawców za obsługę podatkową pracowników. - Postulujemy, by wynosiło ono 1 proc. kwoty podatków wpłaconych na konto fiskusa w imieniu pracownika - mówił Iniewski. Jego zdaniem minimalne wynagrodzenia dla pracodawców powinno być zapisane w ustawie i mogłoby wynosić 100-150 zł rocznie. Ekspert Lewiatana powołał się na raport Komisji Europejskiej z 2004 r., w którym koszty obsługi podatków w przypadku dużych przedsiębiorców sięgały 1,9 proc. kwot zapłaconych fiskusowi. W przypadku mniejszych przedsiębiorców były znacznie wyższe. - Być może trzeba się jeszcze przyjrzeć poziomowi wynagrodzenia dla pracodawców - mówił niedawno w Sejmie wiceminister Maciej Grabowski.

Senat rozpatrzy przepisy uchwalone przez Sejm na posiedzeniu w tym tygodniu. Przeciwko narzucaniu na pracodawców obowiązku sporządzania PIT za pracowników protestują też inne organizacje zrzeszające przedsiębiorców. Lewiatan zapowiedział też zgłoszenie poprawki, która będzie nakazywała pracodawcom rozliczanie tylko tych pracowników, którzy złożą im wniosek w tej sprawie.