Wakacje w czasie kryzysu: najlepiej jechać do Polski

Magazyn ?Forbes? opublikował listę 15 najtańszych i najlepszych krajów, gdzie Amerykanie powinni się wybrać w kryzysowych czasach na wakacje. W zestawieniu obok tropikalnych państw znalazła się Polska - nasz kraj został sklasyfikowany na trzecim miejscu.
Zestawienie "Forbesa" zostało stworzone w oparciu o spadające ceny i rosnącą wartość dolara według prostego kryterium: gdzie jest najtaniej dla amerykańskich turystów. Dziennikarze "Forbesa" wybrali kraje atrakcyjne turystycznie według dwóch kryteriów: miejsca, gdzie dolar w ciągu roku najbardziej się wzmocnił w stosunku do lokalnej waluty, a cena przelotu w obie strony jest wystarczająco kusząca.

Na pierwszym miejscu krajów do odwiedzenia znalazły się Węgry - dolar zyskał tu w stosunku do forinta 30 proc. na wartości, a podróż w obie strony kosztuje w granicach 590 dolarów. Tuż za Węgrami znalazła się Szwecja, a na trzecim miejscu ulokowano Polskę. Podróż do naszego kraju będzie kosztowała amerykańskiego turysta ok. 740 dolarów, a samo zwiedzanie może się okazać niezwykle atrakcyjne, gdyż dolar zyskał w porównaniu z ubiegłym rokiem 50 proc. w stosunku do złotego.

Jak pisze "Forbes" to nie koniec niespodzianek, bo hotele na całym świecie walczą o klienta masowo obniżając ceny.

W rankingu "Forbesa" najwięcej jest państw z Europy Środkowo-Wschodniej - oprócz Polski i Węgier znalazły się tam też Rosja (7. miejsce), Rumunia (11. miejsce) i Czechy (13. miejsce). Tuż za Polską sklasyfikowano dwa kraje z tropików - Kolumbię i Brazylię, a w zestawieniu znalazły się też m.in. Jamajka (9. miejsce), Islandia (10., tu dolar wzmocnił się przez rok o 60 proc.), Chile (12. miejsce), Fidżi (14. miejsce) i Zambia (pozycja nr 15). Zaskakująca jest obecność w tym zestawieniu Norwegii, która została sklasyfikowana na 8. pozycji - choć według "Forbesa" dolar wzmocnił się w stosunku do korony o 29 proc., a cena przelotu jest relatywnie niska, to mimo wszystko Norwegia pozostaje jednym z najdroższych do życia krajów na świecie.