Dotarli do jednego z więźniów Auschwitz, którzy ukryli list w butelce

Agencja France Presse dotarła do jednego z więźniów obozu w Auschwitz, których nazwiska zapisano w liście w butelce ukrytym w ścianie. Francuz Albert Veissid pracował i przyjaźnił się z grupą polskich więźniów obozu.
Wczoraj ogłoszono, że robotnicy pracujący przy rozbiórce jednej z oświęcimskich szkół znaleźli w jednej ze ścian butelkę ze spisem nazwisk więźniów obozu. 65 lat wcześniej butelkę zamurowali w ścianie więźniowie, którzy wznosili budynek. Francuskim dziennikarzom udało się odnaleźć jednego z nich.

Albert Veissid ma obecnie 84 lata i mieszka w niewielkiej wiosce w pobliżu Marsylii. Były więzień obozu w Auschwitz powiedział agencji France Presse, że nie pamięta samego faktu ukrycia butelki z nazwiskami i obozowymi numerami kilku więźniów. Potwierdził jednak prawdziwość zarówno nazwiska, jak i numeru, pod którym był zarejestrowany jako więzień obozu.

Veissid doskonale zapamiętał za to grupę polskich więźniów, z którymi zaprzyjaźnił się w obozie. Francuz opowiadał o wzajemnej pomocy między więźniami. Albert Veissid przypuszcza, że być może właśnie ze względu na tę przyjaźń i pomoc, Polacy umieścili jego nazwisko i numer na kartce ukrytej w butelce.

Albert Veissid trafił do obozu w Auschwitz 30 maja 1944 roku. Uważa, że przeżył, bo zgłosił się jako murarz i pracował przy budowie schronu dla Niemców.