Na Śląsku będzie Filharmonia Malucha

Dla dzieci jeszcze nie narodzonych, niemowlaków i maluchów oraz ich mam rusza w Katowicach Filharmonia Malucha.
To pierwsze tego typu wydarzenie kulturalne na Śląsku. Organizatorem jest Szkoła Muzyczna Yamaha - ekspert w dziedzinie muzycznej edukacji wczesnodziecięcej. W ramach projektu w tym roku w Filharmonii Śląskiej odbędą się cztery koncerty. Pierwszy już 26 kwietnia w niedzielę.

Na imprezę na pewno ze swoimi pociechami wybierze się Agnieszka Jaromin. Jej córka Faustyna edukowana jest muzycznie już od najmłodszych lat. - Wybija się na tle rówieśników, zna dużo piosenek, wierszyków, ma doskonałą pamięć - opowiada o córce Agnieszka. Dlatego jej syn Tobiasz słuchał już muzyki zanim pojawił się na świecie. - Jest bardzo pogodny, muzyka go wycisza, uspokaja - mówi z dumą jego mama.

Specjaliści już dawno dowiedli, że muzyka nie tylko relaksuje, ale i wpływa na rozwój już w okresie prenatalnym. Najlepsza dla dzieci to klasyka i tacy twórcy jak: Bach, Mozart i Vivaldi. - I właśnie na ich utworach oparty będzie pierwszy koncert w Filharmonii Śląskiej. A ponieważ skrzypce, wiolonczela, altówka są to fantastyczne instrumenty dające niesamowitą jakość doznań, zdecydowaliśmy się na kwartet skrzypcowy Subito złożony z muzyków filharmonii - zdradza Marcin Bujnowicz, pomysłodawca Filharmonii Malucha i właściciel Szkoły Muzycznej Yamaha.

- Do Filharmonii Malucha każdy może przyjść, wytrzyma wszystko - deklaruje dyrektorka Filharmonii Śląskiej Grażyna Szymborska. Podczas koncertu dla maluchów, które już się narodziły będzie wiele niespodzianek. Będą też gry i zabawy, a dla co bardziej znudzonych zostanie utworzone muzyczne miasteczko. Na dodatek dzieci będą mogły słuchać muzyki na scenie, dotknąć instrumentów, a nawet muzyków, którzy podobno będą na to psychicznie przygotowani.