Willę prezydenta w Klarysewie obronią ochroniarze

Kancelaria prezydenta wynajęła prywatnych ochroniarzy, żeby pilnowali jej rezydencji w Klarysewie - dowiedział się ?Wprost?. Prezydencka willa stała się ostatnio modna w mediach. To tam nowy program PiS pisał Jarosław Kaczyński i to ją bezskutecznie stara się wynająć Janusz Palikot. Polityk PO groził nawet "okupacją Klarysewa".
Według "Wprost", za ochronę willi w Klarysewie i Wiśle administracja Lecha Kaczyńskiego zapłaci ponad milion złotych. Z informacji "Wprost" wynika, że zamku w Wiśle ma pilnować agencja ochrony Komandos, a rezydencji w Klarysewie - Solid Security. Kancelaria Prezydenta podpisała z tymi firmami umowy na jedenaście miesięcy.

Urzędnicy głowy państwa wynajęli także prywatnych ochroniarzy do pilnowania prezydenckiego archiwum, co będzie kosztowało kolejne 300 tys. zł. Kancelaria Prezydenta tłumaczy to, że do tych wydatków zmusiła ich decyzja szefa MSWiA Grzegorza Schetyny o odebraniu trzem prezydenckim obiektom obstawy Biura Ochrony Rządu. - Nie mieliśmy wyjścia. Doświadczonych funkcjonariuszy BOR brakowało w wielu innych ważnych miejscach, np. w ambasadach - mówi "Wprost" rzeczniczka MSWiA Wioletta Paprocka.