Szlag mnie trafi, bo mi nie działa komórka

Nie działają telefony, nie można wysyłać smsów, nie działa odbieranie połączeń! Dostajemy na Alert24 masę zgłoszeń o awariach telefonów komórkowych. Ludzie się złoszczą, bo bez telefonu trudno żyć. A operatorzy bagatelizują problem dopóki awaria nie jest globalna. UKE radzi jednak abonentom pisać reklamacje za każdym razem, gdy nie działa telefon.
Alert24 zarzucany jest informacjami o awariach sieci. "Nie działa Plus w Białymstoku", "Problemy z Erą w całym województwie podlaskim", "od trzech tygodni nie mogę dzwonić z domu. Mam telefon Play", "Moja karta się nie loguje. Nie wiem, co to znaczy. Ale nie działa mi telefon w Orange".

Awarii nie ma, ale jest

W piątek rano pan Marek z woj. śląskiego napisał: - Problem w sieci Plus ok. godz. 8.25 w Katowicach. Od mniej więcej pół godziny mam zablokowane połączenia w Plusie. Zgłosiłem to w Biurze Obsługi (telefon stacjonarny) - poinformowano mnie, że to "problem globalny". Nie udzielono mi informacji, jak długo trwać będzie usuwanie awarii". Napisał na Alert24, podobnie jak kilka innych zirytowanych telefonem-atrapą osób.

Sieci komórkowe bronią się jak mogą: - Awarii u nas nie ma - słyszymy w biurach prasowych. Niedawno doszło do takiej sytuacji z siecią Era . Podobną strategię stosują inne sieci. Do wielkiej awarii, która uniemożliwia połączenia w całym kraju dochodzi rzadko, ale czasami na kilka godzin odcięte od telefonów komórkowych są całe dzielnice lub nawet miasta. I choć od Alertowiczów dostajemy masę zgłoszeń o niedziałających telefonach, a informacje o awarii potwierdzają pracownicy biur obsługi klienta, rzecznicy prasowi uspokajają. - To problem lokalny, dotyczy kilku osób. Pewnie ktoś ma problem z zasięgiem. Globalnej awarii nie ma - mówią.

Po tych słowach ludzi krew zalewa, a nas fala zgłoszeń o problemach z logowaniem się do sieci w niemal całej Polsce.

Siąść i płakać?

Na forum wortalu Telepolis.pl bardzo szybko pojawiają się informacje o wielkich awariach sieci. - To, że się zdarzają jest - niestety - nieuniknione. Sieci komórkowe to skomplikowane technologicznie struktury, składające się z wielu elementów. Oprócz zwykłej złośliwości rzeczy martwych, ewentualne problemy z nawiązaniem połączenia czy wysłania wiadomości wynikają także z innych rzeczy - choćby problemu z przełączaniem się podczas rozmowy między siecią 2G a 3G, co czasem powoduje zrywanie połączeń - mówi Witold Tomaszewski, redaktor naczelny wortalu. - Wtedy dobrym wyjściem jest wymuszenie trybu GSM w nowszych telefonach, jeżeli nie korzysta się z szybkiej transmisji danych. Innym powodem problemów jest fakt, że sieci komórkowe są dość mocno obciążone - z jednej strony operatorzy niespecjalnie mocno inwestują w jej rozbudowę, z drugiej napotykają wiele problemów, głównie prawnych, takich jak trudności w uzyskaniu pozwolenia na budowę nowych stacji.

Pisać, pisać, pisać

UKE radzi wszystkim zirytowanym klientom, żeby nie odpuszczali - Skoro płacą za usługę, mają prawo jej żądać - mówi Jacek Strzałkowski z UKE - O odszkodowanie za to, że nie da się dzwonić, możemy wystąpić kiedy sieć nie działa przez minimum 12 h. Za ten czas przysługuje nam zwrot abonamentu - mówi.

Niestety, na tym wiele nie zarobimy. To kwestia kilku złotych, ale przynajmniej napsujemy operatorowi krwi. UKE radzi pisać reklamacje i zgłaszać wszelkie problemy z siecią. - Czasami może okazać się, że skoro w jednej z miejscowości są permanentne kłopoty z siecią, to może jest tam za mało nadajników. Operator może wtedy coś zdziałać, żeby jednak tych problemów było mniej - dodaje Strzałkowski.

Ludziom pensji nie mogę dać

Na Alert24 napisał też pan Jacek, zirytowany przedsiębiorca, któremu z powodu awarii sieci nie udało się przelać pieniędzy na konto pracowników. Do zrobienia przelewu konieczny jest tzw. kod autoryzacyjny, który przychodzi smsem. Tylko jak tu dostać sms, jak sieć nie działa?

Pytane o nas ING i mBank tłumaczą, że ich klienci mogą w takiej sytuacji korzystać z możliwości dokonania transakcji telefonicznie. Wystarczy tylko zadzwonić do operatorów. Ci, po weryfikacji, czy faktycznie dzwoni właściciel konta, mogą przelać pieniądze. Pan Jacek się irytuje: - Jak ja mam zadzwonić do banku, jak mi telefon nie działa?

Teraz będzie tylko gorzej

Urząd Komunikacji Elektronicznej nie robi złudzeń - Problemy będą się powtarzać, bo sieci są bardzo przeciążone - mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE. - Za chwilę czekają nas problemy na skalę masową - zbliżają się przecież Święta, zaraz potem Sylwester. Trzeba pogodzić się z tym, że życzenia noworoczne dostaniemy 4 czy 5 stycznia - mówi.

Wiesz więcej niż my? Powiedz nam o tym