Wpadli złodzieje, którzy ukradli kilkaset samochodów

Stołeczni policjanci rozbili kolejną grupę trudniącą się kradzieżami i rozmontowywaniem samochodów. Złodzieje kradli szczególnie chętnie samochody francuskie i japońskie. Mogli ukraść ich kilkaset, w tym około 200 z samej Warszawy.
Policjanci weszli pod ustalone wcześniej adresy posesji w okolicach Wołomina i Rembertowa, gdzie znajdowały kryjówki przestępców. W tym samym czasie druga grupa policjantów pojechała do Skierniewic, gdzie przebywać miał zleceniodawca kradzieży samochodów mężczyzna o pseudonimie "Hrabia".

W małej miejscowości pod Wołominem zatrzymano kompletnie zaskoczonego Cezarego W. ps. "Czuły" lat 43 odpowiadającego w grupie za kradzieże i paserstwo samochodów. W Skierniewicach zatrzymano Artura S. ps. "Hrabia" lat 33 u którego podczas przeszukania znaleziono dokumenty zakupu gruntów rolnych oraz magazynów. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić czy na kupionej przez mężczyznę posiadłości nie znajdują się kradzione pojazdy.

I to był strzał w dziesiątkę. W magazynach i pomieszczeniach gospodarczych znajdowało się kilka tysięcy części samochodowych. Na terenie posesji funkcjonariusze zabezpieczyli nowy samochód, którego przestępcy nie zdążyli jeszcze pociąć i rozebrać oraz szereg podzespołów samochodowych elektronicznych i mechanicznych.

Okazało się, że w kradzieże zamieszana jest jeszcze jedna osoba. Złodziej Piotr K., który obecnie przebywa w areszcie w Bydgoszczy.

Jak ustalili policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej członkowie grupy najchętniej kradli samochody marek francuskich i japońskich czyniąc sobie z tego procederu stałe źródło dochodu. W ciągu kilku lat przestępczej działalności mogli skraść łącznie kilkaset samochodów. Szacuje się, że z terenu samej Warszawy skradli około 200 aut.

Grupa ta współpracowała z aresztowanymi w tym roku złodziejami z grupy "praskiej" Marcinem R. ps. "Rydwanek", Robertem B. ps. "Baran", Karolem F. ps . "Antał".

Sprawa ma charakter rozwojowy. Wobec Cezarego W. Artura S. oraz Piotra K. wystąpiono z wnioskiem o ich tymczasowe aresztowanie. Grozi im nawet do dziesięciu lat więzienia.

Serwis policyjni.pl poleca: 14-latkowie rzucali kamieniami w pociąg. Omal nie zabili maszynisty



Więcej o: