Następca i kochanek Haidera stracił pracę

Stefen Petzner, za życia Joerga Haidera, był rzecznikiem jego partii - Sojuszu na Rzecz Przyszłości Austrii. Po jego śmierci zajął jego miejsce jako przewodniczący. I już po kilku dniach ujawnił, szokując konserwatywnych Austriaków, że miał ze swoim poprzednikiem głęboki romans. - Był mężczyzną mojego życia - wyznał w wywiadzie Petzner. Wczoraj stracił za to pracę.
Tylko kilkanaście dni utrzymał się na stanowisku Petzner. Rada skrajnie prawicowej Partii na Rzecz Przyszłości Austrii odwołała Petznera kilka godzin po jego kontrowersyjnym wywiadzie w telewizji ORF.

- Łączył nas szczególny związek wykraczający poza przyjaźń - mówił z płaczem. O tym związku prawdopodobnie wiedziała także żona Joerga Haidera, która tolerowała tę relację.

Czytaj więcej o wywiadzie Petznera

Kłótnia z Petznerem zabiła Haidera?

Takie sugestie można odnaleźć w austriackiej prasie. Jak ujawnił dziennik "Osterreich" Haider, niedługo przed śmiercią, przebywał w nocnym klubie 'La Cabarete', gdzie pokłócił się z Petznerem. Pojechał sam do gejowskiego pubu "Zum Stadtkrammer", gdzie upił się i następnie wsiadł za kierownicę. Te rewelacje potwierdziła już austriacka prokuratura.

Naoczni swiadkowie twierdzą, że wyszedł stamtąd po północy chwiejąc się na nogach. Odmówił podwiezienia i usiadł za kierownicą służbowego Volkswagena. Pół godziny później rozbił się w miejscowości Lamblich pod Klagenfurtem prowadząc samochód we mgle z prędkością 142 kilometrów na godzinę. Miał 1 i 8 dziesiątych alkoholu we krwi. Nowym szefem został wybrany 43-letni hotelarz Stefan Buchner.