ING jest gotów dopłacać do lokaty, byle ubiec konkurentów

Do tej pory październik uchodził w branży bankowej za miesiąc oszczędzania, a listopad - udzielania pożyczek. W tym roku kalendarz stanął na głowie. Agresywna kampania reklamująca depozyty zaczęła się już w sierpniu - pisze "Puls Biznesu". Bank ING BSK gotów jest nawet dopłacać do lokaty, byle ubiec konkurentów,.
Bogaćmy się - zachęca Marek Kondrat w reklamie ING Banku Śląskiego (ING BSK), oferując tłustą, 8-procentową lokatę na trzy miesiące. Każdy, kto wpłaci pieniądze musi też otworzyć w banku bezpłatny rachunek. Po 3 miesiącach środki są automatycznie przelewane na oprocentowane Otwarte Konta Oszczędnościowe.

Według "Pulsu Biznesu" na lepszy procent w krótkim terminie nie można obecnie nigdzie wpłacić pieniędzy. ING BSK od dawna znany był z tego, że płacił dobry procent od depozytów, ale nigdy nie przepłacał. Dlatego 8-procentowa lokata mocno zdumiała konkurencję.

Do tej pory o lokaty biły się mniejsze banki. Według ekspertów ING należy do największych banków, które wyznaczają rynkowe trendy i raczej nie potrzebuje dodatkowych pieniędzy na finansowanie akcji kredytowej. Według "Pulsu Biznesu" mocne wejście ING BSK mogło rzeczywiście pomieszać szyki konkurencji, która na jesień szykuje własne kampanie reklamowe, a także nowym graczom- Alior Bankowi i Allianz Bankowi. - Powtarza się sytuacja z początku roku, kiedy bank PKO BP zakasował wszystkich lokatą oprocentowaną na bardzo wysokim poziomie, jak na tamten czas - 6,5 proc. - wywołując oburzenie na rynku.- przypomina dziennik.

Najważniejsze informacje gospodarcze na Twoją stronę! Ściągnij nasz gadżet