Udany początek Ivanović

Ana Ivanović, rozstawiona z numerem drugim, udanie rozpoczęła swój czwarty start w wielkoszlemowym French Open. Serbka pokonała w pierwszej rundzie Sofię Arvidsson ze Szwecji 6:2, 7:5. Niespodziewanej porażki doznała ćwierćfinalistka z zeszłego roku. 19-letnia Nicole Vaidisova uległa swojej rodaczce Ivecie Benesovej.
Ubiegłoroczna finalistka Rolanda Garrosa nie zachwyciła w swoim inauguracyjnym meczu. Wydawać się mogło, że chce jak najszybciej zakończyć spotkanie, czego efektem były proste błędy. W pierwszym secie od stanu 1:1 zarysowała się dość wyraźna przewaga faworyzowanej Serbki, chociaż dobre zagrania przeplatała banalnymi pomyłkami. Ostatecznie zwyciężyła 6:2. Druga partia miała inny przebieg. Arvidsson zaczęła grać agresywniej, co zaowocowało przełamaniem Serbki i objęciem prowadzenie 3:1. Chwilę później Szwedka stanęła przed szansą zdobycia kolejnego breaka, ale zmarnowała prowadzenie 40:0 przy serwisie rywalki. Słynne sportowe porzekadło o zemście niewykorzystanych sytuacji sprawdziło się i tym razem. Zamiast przewagi 4:1 Arvidsson zrobiło się 3:3, bo Serbka odrobiła stratę. Do końca odsłony trwała zażarta walka i mimo że Ivanović dość często fundowała prezenty swojej rywalce, to jednak w kluczowych momentach potrafiła się skoncentrować. Jej przeciwniczka wykorzystała zaledwie dwie z dziesięciu szans na przełamanie i po blisko półtorej godzinie gry zeszła z kortu pokonana. Kolejną rywalką Serbki będzie Lucie Safarova.

Swojej wysokiej formy z zeszłego sezonu nie potrafi odnaleźć Nicole Vaidisova. Rozstawiona z piętnastką Czeszka przegrała ze swoją rodaczką Ivetą Benesovą 6:7(2), 1:6. W pierwszym secie trwała dość wyrównana walka, ale w drugiej odsłonie wyraźnie dominowała niżej notowana z naszych południowych sąsiadek. Mecz nie był ładnym widowiskiem. Zdecydowanie przeważały błędy nad wygrywającymi piłkami. Vaidisova w prezencie oddała aż 38 punktów, o 20 więcej od swojej rywalki. Benesova w walce o III rundę zagra z Anastazją Rodionową lub Shuai Peng.

Żadnych kłopotów z wygraniem swojego meczu nie miała Serena Williams. Jedna z głównych kandydatek do zwycięstwa szybko uporała się ze swoją rodaczką Ashley Harkleroad. Rozstawiona z piątką Amerykanka oddała rywalce tylko trzy gemy, choć popełniła aż 30 niewymuszonych błędów. Jednak z drugiej strony zanotowała także 19 uderzeń kończących przy zaledwie pięciu przeciwniczki.

Wyniki pierwszej rundy:

Selima Sfar (Tunezja, Q) - Stephanie Dubois (Kanada) 7:5, 6:2
Nathalie Dechy (Francja) - Julie Ditty (USA) 7:5, 7:6(3)
Sara Errani (Włochy) - Gisela Dulko (Argentyna) 4:6, 6:4, 3:1 dokończenie w poniedziałek
Alize Cornet (Francja, 19) - Julia Wakulenko (Ukraina) 7:5, 6:4
Dominika Cibulkova (Słowacja, 28) - Angelique Kerber (Niemcy) 6:2, 6:2
Milagros Sequera (Wenezuela) - Lilia Osterloh (USA) 7:6(5), 7:5
Serena Williams (USA, 6) - Ashley Harkleroad (USA) 6:2, 6:1
Mathilde Johansson (Francja, WC) - Camilie Pin (Francja) 6:4, 4:6, 6:2
Jekatarina Makarowa (Rosja) - Catalino Castano (Kolumbia) 7:5, 6:1
Klara Zakopalova (Czechy) - Virginie Razzano (Francja, 24) 4:6, 6:3, 6:2
Iveta Benesova (Czechy, Q) - Nicole Vaidisova (Czechy, 15) 7:6(2), 6:1
Galina Woskobojewa (Rosja) - Youlia Fedossova (Francja, WC) 6:0, 6:7(4), 6:1
Caroline Wozniacki (Dania, 30) - Yvonne Meusburger (Austria) 6:0, 6:2
Anastasia Jakimowa (Białoruś, Q) - Su-Wei Hsieh (Tajwan) 6:7(4), 7:5, 6:4
Lucie Safarova (Czechy) - Sandra Kloesel (Niemcy) 6:1, 6:1
Ana Ivanović (Serbia, 2) - Sofia Arvidsson (Szwecja) 6:2, 7:5