Beenhakker zachwycony formą Żurawskiego. "To niesamowite!"

Na konferencji prasowej w niedzielę trener Leo Beenhakker nie mógł się nachwalić Macieja Żurawskiego. Żalił się natomiast, że wielki talent marnuje Radosław Matusiak.
Lekarz reprezentacji o kontuzji Błaszczykowskiego

Mówi Beenhakker: O kontuzji Błaszczykowskiego

Wczoraj po 24 godzinach od kontuzji rokowania były bardzo dobre. W niedzielę rano Kuba pojechał na rezonans magnetyczny. Nie znamy jeszcze ich wyników, ale wierzymy, że zdoła przygotować się do Euro. W meczu z FC Schaffhausen pokazał, że jest bardzo dynamiczny, w dobrej formie i przyda się naszej drużynie. Gdyby się jednak okazało, że Kuba nie wyleczyłby się na mecz z Niemcami, ale wiedziałbym, że dojdzie do formy na spotkania z Austrią i Chorwacją, to i tak włączyłbym go do kadry.

O lewej obronie:

Nie mamy z tą pozycją problemu. Grzegorz Bronowicki powoli wraca do formy po kontuzji. Wiemy, że dopiero wrócił do gry po kontuzji. Dlatego cały czas potrzebuje specjalistycznych treningów. Na razie szanse Grzegorza na wyjazd oceniam 50 na 50. Mam do Grzegorza duży szacunek, za to jak ciężko pracuje na tym zgrupowaniu, jemu też nie jest lekko, nie jest to na pewno najprzyjemniejszy moment w karierze.

Przez ostatnie miesiące poszukiwałem alternatywy dla Grzegorza. Często sprawdzałem Wawrzyniaka i Golańskiego. Ten pierwszy robi postępy, ten drugi wraca do formy sprzed kontuzji. A pamiętajmy, że mamy jeszcze Żewłakowa, który może zagrać na każdej pozycji w obronie. Choć oczywiście wolę Michała na środku.

O Radosławie Matusiaku

Początkowo wyglądało to katastrofalnie. Teraz zaczął walczyć. W jego wypadku nie chodzi o umiejętności, tylko o pracę jaką wykonuje, jak wykorzystuje swój talent.

Cały czas mam nadzieję, że mu się uda, ale nie zostało mu zbyt wiele czasu. Zobaczymy jak wypadnie w meczach towarzyskich. Cały czas spisuje się coraz lepiej. Jego sytuacja mnie boli, bo ten facet naprawdę może grać świetnie w piłkę. To boli, gdy utalentowany piłkarz nie wykorzystuje swoich możliwości. A Radek dostał talentu bardzo wiele. On musi zacząć nad sobą pracować.

O meczach towarzyskich

Przede wszystkim gramy z Albanią i Macedonią po to, by każdy z piłkarzy, który przyjechał na zgrupowanie zagrał w oficjalnym spotkaniu. W tych spotkaniach wynik będzie mniej ważny, choć oczywiście będziemy chcieli wygrać. Ale to ma być także trening. Podzielimy piłkarzy. Gdy jedni będą grali z Albanią, drudzy pojadą na trening.

Wszystko to robimy, by przygotować piłkarzy do spotkania z Niemcami. Pamiętajcie też, by nie wyciągać z wyników tych spotkań wielkich wniosków. W sobotę Chorwacja wygrała z Mołdawią tylko 1:0. Bo przez cały tydzień ciężko trenowała.

Jedenastka, styl, ustawienie z meczu z Danią będą już bliżej powiązane z drużyną, która zagra z Niemcami. To będzie ostatni moment, by poprawić niektóre rzeczy.

- Mecze towarzyskie to ostatnia szansa dla niektórych kadrowiczów - uważa Michał Szadkowski


O meczu z Niemcami

Nie mogę dać wam żadnej gwarancji, bo 20 procent z wyniku znajduje się poza moją kontrolą. Te 20 procent to niesłusznie odgwizdany spalony, błąd sędziego, gol samobójczy, kontuzja. Ale pozostałe 80 procent jest w naszych rękach. I zrobimy wszystko, by przygotować się jak najlepiej.

W każdym spotkaniu w eliminacjach było trzech, czterech piłkarzy, którzy robili różnicę. Ale przed meczem nie wiem którzy. Czasami jest to Smolarek, czasami Krzynówek.

W Donaueschingen jestem zachwycony tym co na treningach wyprawia Maciej Żurawski. Jakby drugi raz zaczął karierę. To niesamowite. Podobnie z Wojciechem Łobodzińskim.

O Jasiu Rogerskim

W niedzielę Roger, czyli Jasiu Rogerski jak go tutaj nazywamy, pojedzie do Warszawy odebrać dokumenty. Wróci do nas jutro, zagra dopiero we wtorkowym meczu. Jasiu świetnie pracuje na treningach, grupa go zaakceptowała. Dziś obchodzi 26 urodziny, planujemy więc małą uroczystość.

Leo: Gdyby Kuba nie wyleczył się na mecz Niemcami...