List w obronie Wałęsy

Trudno pojąć intencje instytucji i ludzi, którzy podejmują obecnie kampanię oskarżeń i zniesławień wobec Lecha Wałęsy - piszą znani politycy, publicyści i ludzie kultury w liście w obronie Lecha Wałęsy. "Dziękuję" - napisał na swoim blogu Lech Wałęsa przytaczając oświadczenie intelektualistów.
Niedługo ukaże się książka wydana przez IPN, która ma zawierać dowody na to, że Wałęsa był TW "Bolkiem". Wałęsa już zapowiedział, że jeśli znajdą się w niej jakiekolwiek papiery sugerujące, że jest on TW "Bolkiem", to pozwie do sądu szefa IPN Janusza Kurtykę.

"Instytucja, która miała słuchać narodowej pamięci, zamierza teraz podjąć działanie niszczące tę pamięć: archiwa komunistycznych służyć bezpieczeństwa maja stać się instrumentem przekreślenia wizerunku i autorytetu robotniczego przywódcy "Solidarności", laureata pokojowej nagrody Nobla oraz pierwszego prezydenta znowu niepodległej Polski. Wobec ofiary ubeckich prześladowań ci policjanci pamięci stosują pełne nienawiści metody tamtych czasów. Gwałcą prawdę i naruszają fundamentalne zasady etyczne" - czytamy w liście. Cały list w formacie PDF!

Jego autorzy zwracają się "do wszystkich obywateli o przeciwstawienie się wymierzonej przeciwko Lechowi Wałęsie kampanii nienawiści i zniesławień, która niszczy polską pamięć narodową".

Pod listem podpisali się kolejno: Władysław Bartoszewski, Zbigniew Bujak, Jerzy Buzek, Andrzej Celiński, Marek Edelman, Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Stefan Jurczak, Krzysztof Kozłowski, Jan Kułakowski, Bogdan Lis, Helena Łuczywo, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik, Karol Modzelewski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Jan Rulewski, Henryk Samsonowicz, Grażyna Staniszewska, Wisława Szymborska, Barbara Skarga, Andrzej Wajda, Henryk Wujec i Krystyna Zachwatowicz.

Kurski: list jest skandaliczny

"To list dosyć skandaliczny" tak Jacek Kurski komentował w TVP Info list intelektualistów broniących dobrego imienia Lecha Wałęsy. "Książki nie ma, a z góry wytwarza się atmosferę jak przy lustracji i nocy teczek" - mówił poseł PiS. Jego zdaniem albo IPN opublikuje nieprawdę i wtedy autorom książki "trzeba zrobić krzywdę", albo IPN opublikuje prawdę. "Tylko prawda jest ciekawa - i każdy naród ma prawo do poznania prawdy swoich bohaterów. Myślę, że Polacy są gotowi na przyjęcie prawdy trudnej o Lechu Wałęsie, z której może on wyjść zwycięsko" - mówił Kurski.

"Błędem jest to, że książkę piszą historycy z otoczenia Lecha i Jarosław Kaczyńskich" - komentował w TVP Info poseł PO Sebastian Karpiniuk.