Saganowski: Nie oglądam się na innych

PRZEGLĄD PRASY. - Moim atutem może być to, że jestem zupełnie innym napastnikiem niż pozostali, których ma do dyspozycji Leo Beenhakker - mówi Marek Saganowski w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".
PS: Był pan w tej kadrze wiele razy. Beenhakker zna pana bardzo dobrze i co może odkryć w panu nowego?

Marek Saganowski: Owszem byłem powoływany przez trenera, ale ostatni mecz w kadrze zagrałem rok temu, w przegranym meczu z Armenią. Od tego czas nie grałem w drużynie, a rok to bardzo dużo czasu. Muszę praktycznie od nowa przekonywać do siebie selekcjonera.

Kto jest pana największym rywalem w kadrze na euro? Matusiak?

Nie chcę się oglądać na innych, tylko skupić na sobie. Bo jak będę myślał tylko o tym, że w każdej chwili muszę być lepszy od Matusiaka czy innego napastnika, to efekt może być odwrotny do zamierzonego.

Podoba się panu styl gry Matusiaka?

Tak. Każdy styl jest dobry, jeśli jest skuteczny

Jak chce pan przekonać trenera, że jest Pan lepszy od Matusiaka?

Zawziętością i walką. Moim atutem może być to, że jestem zupełnie innym typem napastnika, niż pozostali, których ma do dyspozycji Leo Beenhakker.

Chce pan zostać na następny sezon w Southampton czy zamierza pan szukać nowego klubu?

Zdecydowanie chcę zostać w Southampton. Z tego co słyszałem, latem klub ma dostać pokaźny zastrzyk finansowy. Ma wrócić też poprzedni prezes.