Nadal znów bije Federera

Rafael Nadal pokonał Rogera Federera 7:5, 6:7 (3-7), 6:3 w finale turnieju z serii Masters w Hamburgu. Hiszpan wydaje się stuprocentowym faworytem do zwycięstwa w zaczynającym się za tydzień wielkoszlemowym French Open.
Finał w Hamburgu (pula nagród 2,2 mln euro) był niezwykle dramatyczny. Federer na początku miał przewagę, pewnie serwował i radził sobie z kontrami Hiszpana. Wydawało się, że gładko wygra seta, bo prowadził już 5:1 i przy własnym serwisie miał piłki setowe.

Co więcej, nie było wiadomo, czy Nadal w ogóle dotrwa do końca. Przed decydującym gemem musiał bowiem skorzystać z pomocy lekarza - miał problemy z prawym udem. Jego twarz wykrzywiała się w grymasie bólu, który zniknął dopiero po interwencji masażysty. Wraz z nim zniknęły problemy na korcie - Hiszpan w nieprawdopodobny sposób zdołał bowiem odwrócić losy meczu, wygrywając sześć kolejnych gemów i całego seta 7:5. W drugiej partii minimalnie lepszy był Federer, ale trzeci set był już popisem Hiszpana, który po blisko trzech godzinach walki wydarł Szwajcarowi zwycięstwo.

Nadal zrewanżował się za zeszłoroczną porażkę w finale. Szwajcar rok temu w Hamburgu jedyny raz w karierze pokonał Hiszpana na jego ulubionej nawierzchni ziemnej. Końca dobiegła też niesamowita passa Federera na niemieckich kortach. Szwajcar nie przegrał w Niemczech od pięciu lat (41 kolejnych meczów), wygrywając po drodze kilka imprez w Hamburgu i Halle.

W sumie Federer i Nadal grali już ze sobą po raz szesnasty. Po raz dziesiąty wygrał Hiszpan, który w półfinale w Hamburgu odniósł inne ważne zwycięstwo. Pokonując Novaka Djokovicia, zapewnił sobie utrzymanie drugiej pozycji w światowym rankingu ATP, które znajdowało się już w zasięgu ataku Serba.

Za zwycięstwo Nadal otrzymał czek na 360 tys. euro. Federer musiał zadowolić się połową tej kwoty. Wczorajszy mecz był też pożegnaniem z imprezą w Hamburgu, która może w przyszłym roku zniknąć z kalendarza, przynajmniej jako turniej z serii Masters.

W Rzymie w imprezie z pulą nagród 1,2 mln dol. rywalizowały kobiety. Wygrała Serbka Jelena Janković, która pokonała w finale 6:2, 6:2 rewelacyjną 18-letnią Francuzkę Alize Cornet.