Kto ubierze polskich piłkarzy? - ostatni biznes prezesa Listkiewicza

PRZEGLĄD PRASY. Z końcem roku wygasa kontrakt zawarty przez PZPN z firmą Puma. O przywilej ubierania polskiej reprezentacji ubiegają się odzieżowi potentaci - pisze ?Polska ".
Wszystkie najważniejsze umowy w PZPN są już pozawierane. Prawa telewizyjne do meczów reprezentacji sprzedano do 2010 roku. Po Euro sponsorem kadry zostaje Bank Zachodni WBK. Zostaje jeszcze tylko wybór firmy, która ubierze drużynę narodową.

3 mln euro za złoto na mistrzostwach Europy

- Minęły czasy, że PZPN jest szczęśliwy, iż ktoś chce ubrać reprezentację. Nasza drużyna zyskała na wartości. A i sprzęt zapewniany zawodnikom musi być najwyższej jakości. Z dniem 31 grudnia 2008 r. wypowiadamy umowę Pumie. Do końca czerwca nie wolno nam prowadzić rozmów z nowymi kontrahentami. Latem będzie przerwa, a potem przygotowania do zjazdu. Kontrakt zawarty zostanie więc najpewniej po 14 września przez nową władzę - twierdzi Michał Listkiewicz.

Wątpliwe jednak, by ustępujący prezes lekką ręką odpuścił sobie tak łakomy kąsek. Nęcąca 10-procentowa prowizja z pewnością zrobi swoje. A i kontrahent będzie zainteresowany jak najszybszym zawarciem umowy, by mieć jak najwięcej czasu na przygotowanie sprzętu biało-czerwonym na nowy rok - pisze dziennik "Polska"

Do przetargu na ubranie kadry staną Puma, Nike i Adidas. - Chcielibyśmy ubierać reprezentację do Euro 2012, i dłużej. Czy jednak uda nam się przebić ofertę potentatów? - zastanawia się szef Pumy Piotr Cichecki.

- Pewny udział w Euro 2012 jest naszym atutem, ale lepiej zawrzeć umowę do 2010 z opcją przedłużenia - uważa prezes PZPN.