Listkiewicz: Tylko regularne korumpowanie zasługuje na karę

Przegląd prasy. Michał Listkiewicz na dzień przed kontynuacją Nadzwyczajnego Zjazdu, w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu", opowiada o tym, jak PZPN zapatruje się na karanie klubów za korupcję i dlaczego Wydział Dyscypliny został oceniony tak negatywnie, że musiał zostać zdymisjonowany.
PZPN nie chce przerywać meczów z powodu rasistowskich flag

PS: Popierany przez PZPN z panem na czele projekt uchwały ma słaby punkt. Zapis o tym, że degradacja jest możliwa tylko "w wypadku czynu ciągłego" jest mało precyzyjny. Co to jest czyn ciągły, zdaniem prezesa PZPN?

W naszym wypadku będzie oznaczało regularne korumpowanie, a nie jednorazowy przypadek ustawienia meczu. Uważam, że jeśli dojdzie do przegłosowania naszego projektu uchwały, będzie ona groźną bronią w walce z korupcją. Nowy szef WD, pan Gilarski to kompetentny prawnik. Z takim instrumentem w ręku poradzi sobie z degradacjami umoczonych klubów, jeśli tylko dostanie mocne dowody. Będzie karał winnych co najmniej równie sprawnie, jak poprzednicy!

PS: Poprzednicy Gilarskiego zostali utrąceni głównie za "nadgorliwość". Bo mieli wątpliwości, czy zarząd PZPN w ogóle działa legalnie.

W ostatnim okresie zajmowali się głównie udzielaniem wywiadów i podgrzewaniem atmosfery. Na dodatek są współwinni bałaganu, jaki mamy w związku z Zagłębiem Lubin.

Ostatnia kolejka OE: Puchar UEFA burzy krew