Kubica dla Sport.pl: Nie jesteśmy jeszcze gotowi na zwycięstwo

- Zwycięstwo? Oczywiście chciałbym wygrać, ale nie jesteśmy jeszcze gotowi. Chociaż zawsze może się zdarzyć jakiś dziwny wyścig, deszcz, albo defekty. Wtedy jest szansa - opowiada Robert Kubica pprzed wyścigiem o GP Turcji
Kubica szósty i 12 na treningu

Kubica rozdaje karty w elicie

Polak szybszy, niż mu się wydaje

Łukasz Cegliński: Nie ma pan dobrych wspomnień z toru w Turcji. Jest w nim coś, co panu szczególnie nie odpowiada?

Robert Kubica: - Nie miałem tu dobrych wyników, ale w pewnych segmentach wyścigu bywało dobrze. Wyścig w Turcji przez ostatnie dwa lata jakoś nam po prostu nie wychodził. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej - nie boję się o prędkość czy o czasy okrążeń.

W poprzednich startach miał pan tu kłopoty z oponami. Teraz jest dużo chłodniej - to lepiej dla gum?

- Inaczej. Tylne opony w mniejszej temperaturze się nie przegrzewają i to ułatwia jazdę. Ale z kolei na miększej mieszance opon w chłodnej temperaturze w większym stopniu może dochodzić do tzw. grainingu, czyli na powierzchni opony łatwiej mogą tworzyć się kuleczki z gumy. To może zmniejszyć przyczepność.

Czy w połączeniu z brakiem kontroli trakcji będzie to dużym problemem?

- Raczej nie. Bez kontroli trakcji na pewno inaczej będzie wyglądał ostatni sektor, gdzie są trzy wolne zakręty - w ubiegłych latach była tam duża degradacja tylnych opon z powodu temperatury. Teraz z jednej strony będzie łatwiej, bo opony będą się mniej niszczyć, ale z drugiej strony nie ma kontroli trakcji.

Co ze startami? Problem rozwiązany?

- Jeszcze nie wiem, ponieważ ich nie próbowałem. Wszyscy jednak nad tym pracowali, a problem był znany, bo przez ostatnie dwa weekendy GP mieliśmy bardzo nierówne starty. I inżynierowie, i kierowcy nigdy nie wiedzieli, jak będą one wyglądały. W związku z tym pierwsi mieli kłopot z ustawieniami, a drudzy - z odpowiednim wbiciem się podczas startu. Nie działa parę rzeczy. Najważniejsza z nich jest związana ze sprzęgłem.

Hamilton powiedział w czwartek, że tęskni za zwycięstwami. On ostatnio wygrał niecałe dwa miesiące temu w Australii, a pan ostatnie zwycięstwo odniósł w World Series by Renault w 2005 roku. To było 1007 dni temu. Tęskni pan za wygraną?

- Nie za bardzo. Oczywiście chciałbym wygrywać, ale zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy jeszcze na to gotowi. Chociaż zawsze może zdarzyć się jakiś dziwny wyścig - np. nagle zacznie padać albo może Ferrari będzie miało dwa defekty. Wtedy jest szansa.

Korespondencja Łukasza Ceglińskiego z Istanbul Park


Zobacz jak wygląda tor Istanbul Park