Opolszczyzna: dwóch sędziów pobiło się w sądzie

Z niejasnych powodów doszło do bójki dwóch sędziów w budynku sądu w Strzelcach Opolskich. Jak twierdzi lokalna prasa - poszło o żonę jednego z sędziów, zresztą też sędzię. Jeden z nich wylądował w szpitalu z złamanym nosem, obaj natomiast utrzymują, że jedynie się bronili.
Do bójki doszło w ubiegły poniedziałek w budynku strzeleckiego sądu, a dokładnie w gabinecie sędziego Piotra Stniasławiszyna. Zależnie od tego której relacji słuchamy, na drugiego napadł tam albo Stanisławiszyn właśnie, albo sędzia Jarosław Marciniak.

- Sędzia Stanisławiszyn zeznał, że został napadnięty przez kolegę z pracy. Jarosław Marcinak mówi natomiast, że było odwrotnie. Obaj panowie twierdzą, że są w tej sprawie ofiarami i musieli użyć obrony koniecznej - mówił rzecznik sądu w Opolu.

Jak donosi lokalna "Nowa Trybuna Opolska", powodem bijatyki było zwolnienie lekarskie małżonki Jarosława Marciniaka, która również jest sędzią w strzeleckim sądzie. Małgorzata Marciniak miała prowadzić w tym dniu kilka rozpraw. Dostarczyła jednak do pracy zwolnienie lekarskie. Jej sprawy z wokandy musiał przejąć Piotr Stanisławiszyn. Ten uznał, że zwolnienie jest fałszywe i powiadomił o tym prezesa strzeleckiego sądu. O donosie dowiedział się mąż sędziny, który w jej imieniu postanowił wyjaśnić wątpliwości ze swoim kolegą po fachu. Jarosław Marciniak wszedł za Stanisławiszynem do jego gabinetu. Tam doszło do sprzeczki, która przerodziła się w rękoczyny. Padły ciosy, polała się krew. Sędzia Marciniak złamał koledze nos. Jarosław Stanisławiszyn zgłosił się do szpitala, gdzie został opatrzony.