Mieszkańcy Biłgoraja bronią "drugiego papieża" przed Palikotem

PRZEGLĄD PRASY. Wierni słuchacze "Radia Maryja" i mieszkańcy Biłgoraja domagają się od burmistrza i starosty uznania posła PO Janusza Palikota persona non grata w mieście i w powiecie - donosi "Dziennik Wschodni". Robią to, jak mówią, by uchronić go przed kościelna ekskomuniką. I bronić ojca Tadeusza Rydzyka, którego nazywają "drugim papieżem".
Powodem wystąpienia z tą inicjatywą było nazwanie ojca Rydzyka "Belzebubem z Torunia" i wezwanie na blogu parlamentarzysty, by Platforma Obywatelska "wykończyła Rydzyka". Wierni słuchacze toruńskiej rozgłośni poczuli się tym wyjątkowo urażeni. Jak mówią, ojciec Tadeusz Rydzyk jest dla nich "jak drugi papież". Inicjatorzy listu z Rejonowego Komitetu Obywatelskiego Ziemi Biłgorajskiej twierdzą, że robią to w "dobrze pojętym interesie pana Palikota, a nawet jego rodziny", bo "jeśli ktoś go nie powstrzyma, grozi mu kościelna ekskomunika".

RKOZB składa się przede wszystkim z wiernych wyznawców ojca Rydzyka. Ma na swoim koncie już kontrowersyjne pomysły: to tu wystąpiono z pomysłem wieszania tablic z dekalogiem na ścianach biłgorajskiego starostwa, zdemaskowano prozę Isaaca Bashevisa Singera jako pornograficzną, tropiono SB-ków. Ostatnio, po wydaniu książki "Strach" Jana Tomasza Grossa zawisła na ścianie siedziby komitetu kartka z napisem: "Nie będzie obcy pluł nam w twarz, nie kupuj kłamstw Grossa".

Lokalne władze twierdzą, że komitet ośmieszył się tym listem. Tłumaczą, że, aby móc egzekwować zakaz wjazdu na teren powiatu biłgorajskiego, trzeba by było wprowadzić paszporty i na rogatkach sprawdzać, kto wjeżdża na jego teren. Poza tym burmistrz Biłgoraja uważa, że Palikot dużo dla miasta zrobił i będzie tam mile widziany.

Źródło: "Dziennik Wschodni"