Kubica a taktyka: błąd czy ryzyko?

PRZEGLĄD PRASY. Mikołaj Sokół, ekspert Polsatu Sport pisze w swoim felietonie w "Rzeczpospolitej": - Gdyby druga połowa wyścigu o Grand Prix Australii potoczyła się inaczej, to zamiast mieszania taktyków BMW Sauber z błotem czytalibyśmy pochwalne peany pod adresem Kubicy i całego zespołu.
- Zaczął się nowy sezon Formuły 1, a nagłówki w polskiej prasie wciąż krzyczą takimi samymi sloganami jak w ubiegłym roku - Roberta Kubicę z walki o podium w Melbourne wyeliminowali stratedzy z BMW - pisze Sokół.

- Szkoda czasu na rozpamiętywanie straconych szans i snucie wymyślnych teorii. Losy wyścigu rozstrzygają się często w ułamkach sekund - czasami kibic widzi to dokładnie na ekranie, jak w przypadku błędu Felipe Massy już na pierwszym zakręcie niedzielnego wyścigu. Czasami wszystko odbywa się gdzieś na zapleczu, w głowach ludzi odpowiedzialnych za taktykę. Oni także mają bardzo mało czasu na reakcję. Zwłaszcza jeśli sytuacja na torze rozwija się w sposób trudny do przewidzenia. Tak jak miało to miejsce w Melbourne - zauważa ekspert Polsatu Sport.

- Spokojna analiza przeprowadzona kilka godzin po wyścigu to bułka z masłem. Wygodny fotel, wydruk czasów i przede wszystkim wiedza na temat tego, co przyniosły kolejne okrążenia - to wszystko znakomicie ułatwia poszukiwanie winnych. W czasie wyścigu decyzje jednak trzeba podejmować błyskawicznie - dodaje Sokół.



Decyzja o przyspieszonym drugim tankowaniu Kubicy była...