Nowy spot PiS: Donald Tusk to zły wilk

- Nie tak dawno wilk, który chciał się dostać do chatki babci Czerwonego Kapturka, był gotów wszystko - tak zaczyna się najnowszy spot Prawa i Sprawiedliwości podsumowujący pierwsze 100 dni rządu Donalda Tuska i pokazujący go jako podstępnego i cynicznego wilka, którego może pokonać jedynie Jarosław Kaczyński. Premiera spotu utrzymanego w bajkowej konwencji - jak informuje "Dziennik" - zaplanowana jest na dziś po "Wieczorynce" w TVP1. Stefan Niesiołowski komentując spot, powiedział, że Kaczyński to raczej gajowy Marucha, a nie dzielny gajowy z Czerwonego Kapturka.


Nie można ufać wilkowi

Po animowanej sekwencji z wilkiem dobijającym się do chatki pojawiają się fragmenty przemówień Donalda Tuska z kampanii wyborczej, gdzie obiecuje on "radykalne podwyżki płac w sferze budżetowej. I znów widzimy bajkową chatkę babci Czerwonego Kapturka, gdzie łóżku wyleguje się wilk oblizujący się po połknięciu naiwnej staruszki.

Głos narratora wyjaśnia, że "kiedy babcia uwierzyła w te obietnice, wilk pokazał prawdziwe oblicze". I znów na ekran wraca Donald Tusk. Tym razem widzimy fragmenty jego konferencji prasowych już jako premiera rządu odpierającego postulaty, ironizującego, że nie znajdzie w budżecie pieniędzy czarodziejskim sposobem, rozkładającego bezradnie ręce i mówiącego: "Jak coś jest niemożliwe, to jest niemożliwe".

Gajowy Kaczyński może nas uratować

Spot PiS podobnie jak bajka o Czerwonym Kapturku kończy się happy endem. W bajce pojawiał się myśliwy, który zabijał wilka, a z jego brzucha wyciągał dziewczynkę i babcię. W spocie w roli bohaterskiego wybawcy występuje Jarosław Kaczyński, który wyjaśnia: "Rządzenie to nie bajka, rządzenie do odpowiedzialność". Ten rząd jest od bajek, a Polacy przecież zasługują na więcej - tymi słowami wypowiadanymi przez prezesa PiS kończy się spot o złym wilku Tusku, biednej pożartej babci i myśliwym Kaczyńskim, który w odpowiednim momencie może wkroczyć i wszystkich uratować.

Tuskowi ciągle widać wilcze zęby

Spot nawiązuje do słynnych słów Jarosława Kaczyńskiego w sierpniu 2007 r. To wówczas na konwencji PiS w gdańskiej Hali Olivii prezes Prawa i Sprawiedliwości powiedział o Donaldzie Tusku, że zza nieudolnie wciąganej maski owcy wystają mu wilcze zęby.

PO: Ten spot to żałosna operetka braci Kaczyńskich

Według PO, spot "to kolejna żałosna próba, operetka w wydaniu braci Kaczyńskich". Wicemarszałek Stefan Niesiołowski (PO) stwierdził, że do polityków PiS "nie dotarło, że wybory już się skończyły". "PiS przypomina Japończyków na Filipinach, którzy jak wiadomo 20 lat po zakończeniu wojny jeszcze walczyli i napadali na kury w krzakach" - ironizował.

Jego zdaniem, Kaczyński, to nie dzielny gajowy, który broni Czerwonego Kapturka, tylko "gajowy Marucha, buszujący w poszyciu leśnym". "J.Kaczyński powinien sobie wziąć dłuższy urlop wypoczynkowy, bo najwyraźniej goni w piętkę" - ocenił polityk Platformy.

Także w ocenie szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, "premier J. Kaczyński wciąż nie może się pogodzić z porażką (wyborczą)" i "z wysoką popularnością" rządu Donalda Tuska. Według Chlebowskiego, J.Kaczyński po pierwszych stu dniach swoich rządów "nawet nie marzył" o takim poparciu, jakim w tej chwili cieszy się rząd PO.

Chlebowski, jak mówił, zachęca, by te stacje, które będą emitować spot, po tej "bajeczce puściły (...) kultowy film +O dwóch takich co ukradli księżyc+".

Z kolei według wiceszefa klubu PO Waldy Dzikowskiego, spot PiS to bajka kierowana do przedszkolaków. "Ale jeśli PiS liczy na to, że będzie to ich elektorat, to muszą poczekać 12 lat, aż dzieci osiągną wiek, w którym będą mogły głosować" - ironizował.

PiS: Będą kolejne spoty, jesteśmy niewyczerpalną kopalnią

Rzecznik klubu PiS odpowiada jednak, że film skierowany jest do osób dorosłych, a jego emisja po Wieczorynce to "typowo PR-owski zabieg, który ma zwrócić uwagę i jak widać zwrócił". Kamiński dodał, że PiS, "poprzez atrakcyjną formę zwraca uwagę na poważny problem".

W odróżnieniu do PO, PiS nie widzi podobieństw między J.Kaczyńskim a gajowym. "W życiu bym się nie odważył porównać Jarosława Kaczyńskiego do gajowego" - deklaruje Kamiński.

Z wypowiedzi rzecznika wynika, że pojawią się kolejne spoty PiS. "Jesteśmy niewyczerpalną kopalnią jeśli, chodzi o pomysły na spoty, mamy jeszcze kilka w zanadrzu" - zapowiedział Kamiński.