Wisła Kraków dostała lanie w Zabrzu!

Aż siedem tysięcy widzów obejrzało w piątek zwycięski mecz Górnika z Wisłą Kraków. Dla niezorientowanych dodajmy - to był tylko sparing.
Przed spotkaniem odbyła się prezentacja zabrzańskiej drużyny. Niespodzianką była nieobecność prezydent Zabrza Małgorzaty Mańki-Szulik, która rzadko opuszcza spotkania zabrzańskich piłkarzy. Pani prezydent przebywała jednak w tym czasie w Przemyślu, gdzie odbywało się spotkanie Związku Miast Polskich. - Tematem spotkania była sytuacja w służbie zdrowia. Sprawy w Górniku są uporządkowane, ze szpitalami nie jest tak dobrze, dlatego pani prezydent musiała być w Przemyślu, a nie na stadionie - tłumaczył jej nieobecność Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent miasta.

Podczas prezentacji szefowie klubu wręczyli nowym piłkarzom Górnika koszulki. Sebastian Nowak będzie miał numer 82, Patrik Pavlenda - 3, Marko Bajić - 25, a Mariusz Magiera - 21. W imieniu piłkarzy głos zabrał kapitan zespołu Jerzy Brzęczek. - Jestem przekonany, że przyszłość należy do Górnika. Będzie tak, jak śpiewacie: "Zagraj, jak za dawnych lat" - mówił kibicom 37-letni pomocnik drużyny.

Potem zaczął się sparingowy mecz z Wisłą. Trener Maciej Skorża przywiózł do Zabrza drugi skład, ale z tymi nazwiskami i tak mógłby zawojować ligę. Siedem tysięcy kibiców rozpoczęło doping, a piłkarze ruszyli do ataku. Trener Ryszard Wieczorek wystawił podstawową jedenastkę, zabrakło w niej tylko narzekającego na lekki uraz nogi Tomasza Zahorskiego.

W Górniku znowu, jak podczas zgrupowania w Hiszpanii, królował Tomasz Hajto, tej zimy najlepszy strzelec zabrzan. Wczoraj najpierw wdał się w przepychankę z Nigeryjczykiem Dudu Omagbemim, a w 56. minucie głową wpakował piłkę do siatki Wisły. Radość na trybunach była ogromna. Im bliżej końca, tym większa była przewaga Górnika. Gospodarze tak długo bombardowali bramkę wiślaków, aż w końcu gola strzelił Dawid Jarka. W ostatniej minucie spotkania rywali dobił z karnego Hajto. - Szkoda, że Wisła nie przyjechała w pełnym składzie, ale dla nas najważniejsze było to, żeby odnieść pierwsze tej zimy zwycięstwo i nastrzelać goli. I to zrobiliśmy - podsumował Hajto.

Testowany w Górniku Kameruńczyk Yannick Mbengono Ondoa od razu stał się ulubieńcem kibiców. Dynamiczny, przebojowy napastnik grał ledwie kwadrans, w tym czasie strzelał, podawał, omal nie zdobył gola. - Jest szybki, dobrze gra lewą nogą. Na razie pokazuje się z bardzo dobrej strony - ocenił piłkarza trener Wieczorek. Kameruńczyk ma zagrać w sobotnim sparingu Górnika w Rybniku z tamtejszym Energetykiem ROW-em. Urazu łydki w samej końcówce meczu doznał natomiast Piotr Gierczak.

Górnik Zabrze 3 (0)
Wisła Kraków 0
Bramki: Hajto (56., 90. - karny), Jarka (73.)

Górnik: Peskovic - Pavlenda, Hajto, Pawelec, Papeckys - Gołoś, Danch, Brzęczek, Madejski - Moskal, Jarka; grali ponadto: Nowak, Malinowski, Pazdan, Magiera, Ruszkul, Gierczak, Bajić, Ondoa, Stachowiak.

Wisła: Cebanu - Baszczyński, Kowalski, Junior Diaz, Piotr Brożek - Boguski, Mączyński, Jirsak, Paulista - Kmiecik, Dudu; grali ponadto: Smółka, Rygielski, Szabat, Burliga, Rado, Pindur.