Kalisz: Prezydent powinien mieć ludzi, którzy go chronią

Ryszard Kalisz (LiD) w rozmowie z Gazetą.pl odniósł się do słów prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w radiowych ?Sygnałach Dnia? nazwał Janusza Palikota klaunem. Ostre słowa głowy państwa były reakcją na sugestie posła PO, który na internetowym blogu napisał, że prezydent ma kłopoty z alkoholem. - Prezydent na ten temat w ogóle nie powinien się wypowiadać - uważa Kalisz.
Zdaniem przewodniczącego komisji śledczej do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy, prezydent powinien przyjąć przeprosiny Palikota, które ten wystosował w liście otwartym.

- Prezydent nie powinien się na ten temat w ogóle wypowiadać. Jestem osobą, która przez wiele lat kierowała kancelarią prezydenta i zawsze uważałem, że szef kancelarii jest po to, by prezydenta chronić, ponieważ jest on najwyższym przedstawicielem państwa polskiego. Sam nie powinien wdawać się w tego rodzaju debaty, bo to osłabia jego pozycję.



Według Kalisza, poranna wypowiedź prezydenta była błędem, gdyż cała sprawa powinna zostać załatwiona na poziomie szefa kancelarii lub sekretarza stanu, odpowiedzialnego za kwestie polityczne i medialne.

- Dla prezydenta zjawiska folkloru politycznego powinny być całkowicie neutralne, on w ogóle nie powinien się w to angażować.

Kalisz przyznał, że spotyka się z opiniami wytykającymi mu ostre wypowiedzi w obronie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. - Ale taka była moja rola. Prezydenta należy bronić - przekonywał Kalisz.

Poseł LiD zwrócił uwagę na nieobecność w całej sprawie Michała Kamińskiego. - Nie wiem, czy gdzieś wyjechał, ale nie było go. Pan minister Maciej Łopiński jest niezwykle "kulturalno cofnięty", w związku z czym nie daje prezydentowi należytej ochrony. Natomiast pani minister Fotyga nie wiem co robi. Lech Kaczyńśki wyszedł więc sam, mimo iż powinien mieć w swoim otoczeniu ludzi, którzy go chronią. Od tego jest kancelaria.