Jaruzelski nagrywał w tajnym studiu telewizyjnym

W strachu przed buntem pracowników "Solidarności" w Telewizji Polskiej gen. Jaruzelski 13 grudnia 1981 r. ogłosił stan wojenny z tajnego studia telewizji w Warszawie - pisze w dzienniku "Polska" historyk IPN Paweł Piotrowski.
Decyzję o budowie tak zwanej rozgłośni rezerwowej podjęli jeszcze w marcu 1980 r. członkowie Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Powstała na terenie koszar pułku łączności Wojsk Obrony Powietrznej Kraju przy ul. Żwirki i Wigury w Warszawie, gdzie zbudowano studia radiowe i telewizyjne. Były przygotowane do zastąpienia studiów nadawczych Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza w Warszawie.

Jednocześnie komunistyczne władze robiły wszystko, żeby utrzymać kontrolę nad siedzibą Telewizji Polskiej.

Straż przemysłową w Komitecie ds. Radia i Telewizji (popularnie nazywanym Radiokomitetem) wzmocniono blisko 150 funkcjonariuszami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Pomimo bardzo silnej kontroli władze nie ufały pracownikom. Obawiano się, że "Solidarności" uda się zablokować emisję programów telewizyjnych z gmachu przy Woronicza.

Powstały dwie wersje wystąpienia

To właśnie w tajnym studiu przy Żwirki i Wigury 13 grudnia 1981 r. ok. godz. 3.30 Wojciech Jaruzelski rozpoczął nagrywanie oświadczenia o wprowadzeniu stanu wojennego. Miały wtedy powstać dwie wersje tego wystąpienia. Zdecydowano się na emisję tej, która zawierała więcej elementów dramatycznych.

Następnego dnia Komitet ds. Radia i Telewizji Zmilitaryzowano. Pracowników traktowano jak żołnierzy. Spóźnienie do pracy mogło się skończyć postawieniem przed sądem wojskowym i paroletnim wyrokiem więzienia. Nowy porządek miał służyć zastraszeniu wszystkich, którzy chcieliby podjąć jakiś protest. Studio przy Żwirki i Wigury odeszło w zapomnienie.