Polska z Austrią, Niemcami i Chorwacją w Euro 2008

Niemcy, Chorwaci i Austriacy będą rywalami polskich piłkarzy na czerwcowych mistrzostwach Europy. - Na papierze faworytami są Niemcy i Chorwacja. Ale dzięki Bogu gramy na trawie - mówi trener Leo Beenhakker.
Relacja Z Czuba

Terminarz i skład grup Euro 2008

Sport.pl przedstawia grupowych rywali Polski

Klagenfurt - tam zagramy z Niemcami i Chorwacją

Czy Polska powinna być zadowolona z losowania? - spytałem niedzielę w Lucernie selekcjonera Polaków. - Nie wiem, czy Leo Beenhakker to Polska, ale jeśli przyjmiemy że tak, to Polska jest zadowolona z rywali - odpowiedział nasz trener. Jak zwykle imponował spokojem.

Mistrzostwa Europy to turniej o niebo trudniejszy niż mundial. Gra tylko 16 drużyn, ale poziom futbolu na Starym Kontynencie jest tak wysoki, a sito eliminacji tak gęste, że nie ma tu przypadkowych drużyn.

Polska zadebiutuje na Euro i dlatego wielu skazuje naszych piłkarzy na porażkę. Gdy los przydzielił nas wczoraj do grupy B, austriacki dziennikarz mrugnął do mnie okiem. - Mamy szansę uniknąć totalnej kompromitacji i wygrać choć jeden mecz - powiedział z szerokim uśmiechem. Austria nie wygrała żadnego z ostatnich dziesięciu meczów towarzyskich, a jej kibice tak się wstydzą, że domagali się wycofania drużyny z Euro 2008.

Na pierwszy ogień pójdą jednak Niemcy, z którymi Polska nie wygrała nigdy.

- Cieszę się, że z nimi gramy, bo porażka z mundialu wciąż siedzi mi w głowie i mam ogromną chęć na rewanż - mówi Sport.pl bramkarz Artur Boruc. Gdy na mundialu Niemcy strzelili mu gola w ostatniej minucie, usiadł załamany na murawie i łzy ciekły mu po policzkach.

Niewykluczone, że za siedem miesięcy naprzeciw Boruca zagra trzech reprezentantów Niemiec mówiących po polsku - Miroslav Klose, Lukas Podolski i Piotr Trochowski.

- Rozmawiałem z Miro i Lukasem, już się cieszą na spotkanie z Polakami. Ja nie przesadzałbym z entuzjazmem - mówił mi w niedzielę niemiecki selekcjoner Joachim Löw. - Oczywiście, jak zawsze, jesteśmy faworytem całych mistrzostw, ale już na mundialu, choć graliśmy u siebie, nie potrafiliśmy znaleźć na Polaków recepty. Teraz będzie jeszcze trudniej, bo gracie pod wodzą tak doskonałego trenera jak Beenhakker.

Najbardziej Joachim Löw boi się jednak Chorwatów. Za to Chorwaci nie boją się Niemców. - Mają jedną z najlepszych drużyn na świecie, ale wcale nie uważam, żeby mieli lepszą od naszej. Nie mamy żadnych kompleksów, a na Euro chcemy zajść bardzo, bardzo daleko. Nie ma dla mnie grup śmierci - powiedział Sport.pl trener Chorwatów Slaven Bilić.

Ciekawe, czy powtórzyłby to trenerom wielkich i utytułowanych: Francji, Włoch i Holandii, oraz nieobliczalnej Rumunii, które okrutny los skazał na siebie. - Grupa rzeczywiście jest niesamowita. Ale jak nie potrafisz wygrywać z największymi, to żaden z ciebie mistrz. Na tym polega ta gra - tłumaczył Holender Leo Beenhakker, ściskając serdecznie trenera swoich rodaków.

- A tak marzyłem o Polsce... - powiedział nam słynny Marco van Basten.

Reprezentacja Polski rozegra pierwszy swój mecz na Euro 2008 z Niemcami - 8 czerwca o 20.45 na stadionie Woerthersee w Klagenfurcie.

Mówiąc całkiem realnie - Polska ma szansę na medal.



Komentują eksperci Sport.pl

Rafał Stec: Losowanie? Idealne. Nie ma co rozdzierać szat. Lepiej nie mogliśmy trafić. A jeszcze ważniejsze jest to, że w razie awansu gramy z przeciwnikiem z grupy A, więc nie natkniemy się na żadną z tradycyjnych europejskich potęg.

Robert Błoński: Dwa razy się cieszyłem już po losowaniu. To było przed MŚ w Korei i Japonii i w Niemczech. Teraz chciałbym choć raz cieszyć się po fazie grupowej. Uważam, ze to złe losowanie, bo znowu trafiliśmy do grupy, z której awans wydaje się bardzo możliwy, prawdopodobny i wszyscy w to wierzymy. Jeśli znowu się nie uda, rozczarowanie będzie jeszcze większe.

Najbardziej prawdopodobne na dzień dzisiejszy jest takie rozwiązanie: najmniej szans mamy z Niemcami, Austrię powinniśmy pokonać bez względu na wszystko, a o awans zagrać z Chorwatami. Dla kibiców ważne jest, że gramy w Austrii, bo bliżej i taniej niż do Szwajcarii.

I jeszcze jedno: jeśli Polacy chcą liczyć się w walce o awans, muszą być lepiej niż kiedykolwiek przygotowani fizycznie.

Michał Szadkowski: W pierwszym i drugim koszyku trafiliśmy tak, jak chcieliśmy. Austria i Chorwacja to teoretycznie najsłabsze drużyny z pierwszego i drugiego koszyka. Z Niemcami mamy porachunki za zeszłoroczny mundial. W kontekście wyjścia z grupy ważne jest to, że grupa A też nie jest najsilniejsza, a z zespołem z tej grupy spotkamy się po ewentualnym awansie.

Austriacy debiutują w turnieju, a do tego przechodzą kryzys - nie wygrali jeszcze w tym roku meczu. Chorwaci, choć wygrali dwa razy z Anglią, i tak są słabszą drużyną niż Włosi czy Holendrzy.

Za to Niemcy są rekordzistami - wygrali Euro trzykrotnie, ale nie zwyciężyli w ani jednym meczu Euro od zwycięskiego turnieju w Anglii w 1996 roku. Polacy mogą z nimi zwyciężyć - jeśli nie teraz, to kiedy?

Kalendarz grupy B:

Niedziela, 8 czerwca:
Wiedeń (18.00): Austria - Chorwacja
Klagenfurt (20.45): Niemcy - POLSKA

Czwartek, 12 czerwca:
Klagenfurt (18.00): Chorwacja - Niemcy
Wiedeń (20.45): Austria - POLSKA

Poniedziałek, 16 czerwca:
Wiedeń (20.45): Austria - Niemcy
Klagenfurt (20.45): Chorwacja - Polska

Inne grupy

Grupa A: Szwajcaria, Czechy, Portugalia, Turcja

Grupa B: Austria, Chorwacja, Niemcy, POLSKA

Grupa C: Holandia, Włochy, Rumunia, Francja

Grupa D: Grecja, Szwecja, Hiszpania, Rosja



Polska - Niemcy, dobra wróżba z Buenos Aires - czytaj na blogu Pingpongi

Co osiągniemy na Euro 2008?