Bangladesz: trzy miliony ewakuowanych czekają na pomoc

Ponad 3,1 tys. zabitych i trzy miliony bez dachu nad głową - to efekt ataku cyklonu Sidr, który w czwartek nawiedził rejon Zatoki Bengalskiej. Ratownicy nie nadążają z pomocą dla poszkodowanych.
- Jesteśmy coraz bardziej zaskoczeni rozmiarem tragedii, gdy przybywamy do kolejnych zdewastowanych wsi - mówi Mohammad Selim, ratownik pomagający ludności Bagerhatu, jednego z najbardziej zniszczonych regionów. - To wszystko wygląda jak dolina zmarłych - dodaje.

Władze potwierdziły już śmierć 3 113 osób. 3 322 jest rannych, a 1 063 nadal uznaje się za zaginione. Lokalne media informują natomiast, że liczba zabitych przekroczyła już 3,5 tys. i szybko rośnie.

Trzy miliony ewakuowanych potrzebują pomocy

- Staramy się jak najszybciej dotrzeć na wszystkie zniszczone tereny, by stwierdzić, ile dokładnie ludzi zginęło - mówi przedstawiciel rządu.

Ewakuowano trzy miliony osób, które teraz potrzebują natychmiastowej pomocy. Organizacje humanitarne alarmują, że brak odpowiedniej wody do picia oraz leków może spowodować epidemię.

Część ludzi na najbardziej poszkodowanych terenach żebrze o ubrania, w których mogliby pochować swoich zmarłych krewnych. W niektórych regionach zmarli chowani są w masowych grobach.

Rząd zapewnia, że pomoc dotrze do wszystkich. - Wasza odwaga daje nam siłę - powiedział przedstawiciel rządu Fakhruddin Ahmed, podczas wizyty w Patuakhali, jednym z najbardziej zniszczonych dystryktów.

Ratowali się wchodząc na drzewa

- Wielu z nas weszło na drzewa, ale ja spadłem do wody, bo przestraszyłem się tygrysa - mówi jeden z ocalałych rybaków z wyspy Dublarchar. - Fale uniosły mnie i wyrzuciły później na drzewa mangrowe. Straciłem przytomność i obudziłem się już po przejściu cyklonu - dodaje.

Ciągle jednak na liście poszukiwanych jest ponad tysiąc osób, w większości rybaków.

Znajdujący się na liście światowego dziedzictwa ONZ las Sundarban, zamieszkiwany przez tygrysy bengalskie, został poważnie zniszczony. Cyklon zdewastował ok. 30 tys. hektarów lasu, nie wiadomo jeszcze, ile zwierząt zginęło.

Tragedia zaczęła się w czwartek

Pomoc zadeklarowały już niektóre państwa, m.in. Arabia Saudyjska, która zaoferowała 100 mln dolarów dla ofiar powodzi, a także 300 ton jedzenia i środków pierwszej pomocy. Transporty z pomocą przesyłają też Indie.

Potężny cyklon Sidr uderzył w czwartek z siłą 240 km/h w południowo-zachodnie wybrzeża Bangladeszu, zmiatając z powierzchni ziemi miasteczka i wsie, a także powodując znaczne szkody w dużych miastach.

Groźna pięciometrowa fala, która powstała w wyniku cyklonu, zniszczyła zasiewy na polach i hodowle ryb w 15 przybrzeżnych okręgach.