I ty przeproś prezydenta

O wielkie narodowe przepraszanie Lecha Kaczyńskiego apelowali twórcy strony internetowej www.przeprosprezydenta.pl. W dwa dni zrobiło to 7 tys. osób. - To więcej niż głosów oddanych na Nelly Rokitę - piszą autorzy pomysłu.
O wielkie narodowe przepraszanie Lecha Kaczyńskiego apelowali twórcy strony internetowej www.przeprosprezydenta.pl. W dwa dni zrobiło to 7 tys. osób. - To więcej niż głosów oddanych na w Warszawie Nelly Rokitę - piszą autorzy pomysłu.

Po wyborach wygranych przez PO prezydent Lech Kaczyński obraził się na Donalda Tuska. "Mam cały zestaw wypowiedzi Tuska, które są po prostu obelżywe wobec mnie" - oświadczył. Z wypowiedzi brata prezydenta, premiera Kaczyńskiego, a także ministrów i urzędników Kancelarii Prezydenta wynikało, że za obraźliwe mogło być uznane użyte w stosunku do braci Kaczyńskich sformułowania "bracia Kaczyńscy" i "obsesjonaci". - Niech Tusk przeprosi prezydenta - żądał Michał Kamiński, szef Kancelarii Prezydenta. Tusk zrobił to we wtorek (- Jeżeli panu prezydentowi do nawiązania współpracy potrzebne jest słowo "przepraszam", to mówię przepraszam). W środę Kamiński na konferencji prasowej poinformował, że prezydent przeprosiny przyjął.

Internauci Grzeczny i Miły także postanowili przeprosić głowę państwa. Mało tego, w czwartek założyli stronę www.przeprosprezydenta.pl , gdzie każdy Polak mógł przeprosić prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jej twórcy napisali: "Każdy, kto ma choć trochę serca, widzi, jak cierpi pan prezydent Lech Kaczyński". Nie mieli też wątpliwości, że każdy obywatel, jak się w głębi duszy zastanowi, to znajdzie coś, za co może prezydenta przeprosić. "Przeproś! Od tego może zależeć los twojego kraju!" - kończyli dramatycznie swój apel.

Wygląda na to, że internauci wzięli do siebie te słowa. Strona była aktywna przez dwa dnia, a pojawiło się na niej prawie 7 tys. przeprosin.

Słonko przeprosił prezydenta za to, że nie chce żyć w policyjnym kraju. Dziad napisał: "Przepraszam, już spieprzam". Jest bardzo dużo przeprosin od młodych wyborców - za to, że są młodzi, ale mimo to poszli na wybory. Kopernik przeprasza za Układ Słoneczny. A internauta Andrzej napisał: "Przepraszam pana, panie prezydencie, za to, że ma pan brata. Przepraszam, że o panu i pańskim bracie mówią: bracia Kaczyńscy. Przepraszam, że nie głosowałem na braci w wyborach 2005. Przepraszam, że nie głosowałem na pańskiego brata w wyborach 2007". Jest nawet wierszyk od "zbaraniałego": "Oj panie prezydencie. Piszczy brat na zakręcie/A pan przepraszać się każe? /Śliczne to pana zadęcie./ Może więc na ołtarze? /Boć wszystko zdarzyć się może! Prezydencie... Niebożę".

Kaja się także stolica, gdzie PiS sromotnie przegrał wybory. "Przepraszam za warszawską hołotę" - napisał warszawiak.

Odwiedzający stronę proponowali, żeby prezydenta przeprosić, wysyłając e-maila pod adresem: listy@prezydent.pl ].

Grzeczny i Miły dziękują za mobilizację. Mają nadzieję, że "Pan prezydent poczuł się dużo lepiej". Obiecują, że nie będą próżnować, bo już zapowiedzieli kolejną, tajemniczą akcję na 6 listopada.