Mielcarski: Koronie brakuje zawodników z charakterem

Zawsze mnie śmieszy, jak mówi się, że drużyna to mieszanka rutyny z młodością. Chodzi o to, aby ci rutyniarze mieli charyzmę, żeby potrafili pociągnąć zespół - mówi komentator Canal+ Grzegorz Mielcarski.
W pierwszych trzech meczach Korona zdobyła tylko 3 pkt. Teraz jest wiceliderem. Kolejny kandydat w walce o mistrzostwo?

- Taką sytuację jak ma trener Jacek Zieliński chciałby mieć każdy szkoleniowiec w Polsce. Nie ma Bonina, wskakuje Sasin, nie ma Robaka, jest Gajtkowski i Kowalczyk, nie ma Kaczmarka, jest Sobolewski. Koronie do włączenia się do walki o mistrzostwo brakuje odporności psychicznej i równej formy. To drużyna, która potrafi zagrać bardzo słaby mecz z Jagiellonią, a później wygrać z Legią.

Brakuje w tej drużynie zawodników z charakterem. Takich, jacy grają w pokonanym w sobotę Górniku. Tam jest Pesković, Hajto, Brzęczek, Bukalski i Gierczak. W Koronie jest jeden Piotr Świerczewski.

Zawsze mnie śmieszy, jak mówi się, że drużyna to mieszanka rutyny z młodością. W każdej drużynie są zawodnicy starsi i młodsi. Tu chodzi o to aby ci rutyniarze mieli charyzmę, żeby potrafili pociągnąć zespół.

Koronie brakuje też chyba indywidualności. Legia i Wisła mają kilku piłkarzy, którzy potrafią przesądzić wynik meczu, wziąć na siebie ciężar gry. Czy to może przeszkodzić kielczanom w walce o mistrzostwo?

- Oczywiście. W ich składzie nie ma takiego zawodnika jak Kamil Kosowski czy Piotr Reiss. Wiem, że w Koronie starali się o Mirosława Szymkowiaka, nic z tego nie wyszło. Taki piłkarz może być wolniejszy i gorzej wyszkolony technicznie, ale w odpowiednim momencie może przesądzić o wyniku.

A czy w grze Korony widać już rękę Jacka Zielińskiego?

- Nie, ale to nie umniejsza jego warsztatu. Trener postanowił kontynuować pracę Ryszarda Wieczorka, bo nie bardzo miał inne wyjście. Jeśli dostanie takich piłkarzy, o jakich mówiliśmy, wtedy zobaczymy jego pomysły.