Mały może mieć większy kredyt

Banki, które do niedawna nie dawały małym i średnim firmom szans na kredyt, teraz zaczynają ostro o nie walczyć.
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu małe i średnie firmy niechętnie sięgały po bankowe kredyty, banki zaś specjalnie nie kwapiły się do ich udzielania. Sytuacja zaczęła się zmieniać w ubiegłym roku.

Przedsiębiorcom sprzyja dobra koniunktura gospodarcza. Potrzebują pieniędzy na inwestycje i coraz częściej pukają do drzwi banków. Bankowcy to widzą i coraz ostrzej konkurują o mniejszych klientów biznesowych. Stopniowo łagodzą kryteria przyznawania pożyczek - dwa lata temu, żeby wziąć większy kredyt, trzeba było mieć zabezpieczenie warte dwu-, a nawet trzykrotnie więcej niż wysokość kredytu. Teraz wystarczy mieć zabezpieczenie tylko do wysokości kredytu.

Efekt? W ostatnich miesiącach wartość kredytów udzielanych firmom rośnie w tempie dwucyfrowym. W maju przedsiębiorstwa były winne bankom 157 mld zł! To niemal o 20 proc. więcej niż przed rokiem. A z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że w nadchodzących miesiącach będzie jeszcze lepiej.

Co proponują banki ?

Dla firm działających przynajmniej rok PKO BP przygotował Kredyt inwestycyjny dla posiadaczy rachunków bieżących typu Partner. Można go przeznaczyć m.in. na kupno nieruchomości czy spłatę innych zobowiązań. Wymagany udział własny to minimum 20 proc. wartości przedsięwzięcia. Firmom działającym dłużej niż 15 miesięcy PKO BP proponuje Szybki limit kredytowy dostępny w rachunku bieżącym.

Specjalną ofertę dla mniejszych firm przygotował też Raiffeisen Bank Polska. Można tu pożyczyć pieniądze zarówno na bieżącą działalność, jak i na inwestycje czy spłatę innych zobowiązań. Bank kredytuje również inwestycje pod dotacje z Unii Europejskiej.

Podobne rozwiązania ma też Pekao SA. Prosty kredyt inwestycyjny przeznaczony jest dla projektów niewymagających dużych nakładów finansowych. Możemy liczyć na 120 tys. zł na maksymalnie trzy lata. Niestety, wymagany jest udział własny - minimum 20 proc. Bardziej wymagający przedsiębiorcy mogą skorzystać z Kredytu inwestycyjnego. Okres kredytowania jest dłuższy (pięć lat), dzięki czemu i kwota kredytu może być wyższa.

W banku BPH małe i średnie przedsiębiorstwa mają do wyboru dwa rodzaje kredytów, dostępne w złotówkach, euro, dolarach lub frankach szwajcarskich. Kredyt ekspres Kapitał przeznaczony jest na finansowanie dowolnego celu związanego z działalnością firmy. Zabezpieczeniem kredytu jest nieruchomość, ale nie musi ona należeć do przedsiębiorcy. Bank pożyczy do 2 mln zł na maksymalnie 10 lat.

Z Kredytem inwestycyjnym prostym możemy sfinansować zakup np. maszyn, sprzętu komputerowego wraz z oprogramowaniem czy nieruchomości. Maksymalnie można pożyczyć do 250 tys. zł na nie dłużej niż siedem lat. Kredyt dostępny jest wyłącznie dla firm działających co najmniej 18 miesięcy i mających rachunek w BPH.

Trzy oferty dla małego biznesu przygotował też Kredyt Bank.

Jako zabezpieczenie wystarczą bieżące wpływy na rachunek firmowy. Decyzja o przyznaniu lub odmowie kredytowania podejmowana jest natychmiast lub najpóźniej w ciągu ośmiu godzin od złożenia wniosku. Nie potrzeba zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami w ZUS czy urzędzie skarbowym.

I tak o Szybki kredyt w Kredyt Banku mogą się ubiegać firmy prowadzące uproszczoną księgowość i istniejące co najmniej sześć miesięcy. Dla księgowych, tłumaczy, farmaceutów i innych tzw. wolnych zawodów bank przygotował Szybki kredyt dla branż. Firmy działające przynajmniej trzy miesiące mogą się starać w Kredyt Banku o Uproszczony limit kredytowy w rachunku bieżącym.

Co dla debiutantów?

W trudniejszej sytuacji są przedsiębiorstwa z krótszym stażem. Zbyt wiele z nich szybko upada i banki nie chcą ryzykować. Z danych GUS wynika, że po roku od wejścia na rynek średnio jedna trzecia nowych firm przestaje działać. Dlatego banki najpierw dają debiutantom możliwość zadłużenia się w mniejszym stopniu, aby ich do siebie przyciągnąć, i dopiero gdy wszystko idzie zgodnie z planem, łagodzą kryteria. BPH firmom na początek proponuje limit debetowy w rachunku. Jego wysokość to maksymalnie 50 tys. zł. To niewiele, ale za to przyznawany jest bez żadnych zabezpieczeń. Okres kredytowania nie przekracza 24 miesięcy z możliwością dwukrotnego przedłużenia na kolejne dwa lata.

Ofertą dla nowo powstających firm kuszą też Multibank i Kredyt Bank. Do jej wprowadzenia przygotowuje się też jeden z największych banków detalicznych ING Bank Śląski. W ostatnim czasie podniósł on do 200 tys. kwotę kredytu inwestycyjnego, do zaciągnięcia którego nie jest potrzebne zabezpieczenie. Podobnie z początkiem września zrobił Bank Zachodni WBK.

O debiutantach pomyślał też Kredyt Bank. Szybki kredyt na dobry początek mogą dostać firmy prowadzące uproszczoną księgowość i działające nie dłużej niż sześć miesięcy. Bank pożyczy im maksymalnie 15 tys. zł na 12 miesięcy. Nie wymaga przy tym żadnych dokumentów, wystarczy jedynie oświadczenie o planowanych przychodach i dochodach. Decyzję dostajemy najpóźniej w ciągu ośmiu godzin od momentu złożenia wniosku. Zabezpieczeniem kredytu mogą być lokaty, obligacje, bony skarbowe, a nawet akcje spółek notowanych na giełdzie.