Obrona: Mamy problem

Gdybyśmy z Portugalią grali w środę, dałbym sobie spokój. Plecy bolą jak diabli, nawet jak siedzę albo leżę. Powinienem mieć siedem-dziesięć tygodni przerwy - mówi Jacek Bąk. Jeśli 87-krotny reprezentant Polski cudem nie wyzdrowieje, będzie duży problem na środku polskiej obrony
W poniedziałek25 kadrowiczów rozpoczęło w Muehlheim pod Frankfurtem trzydniowe zgrupowanie przed wylotem do Lizbony, gdzie w sobotę o 22 czasu polskiego czeka ich mecz eliminacji Euro 2008 z czwartą drużyną świata. Cztery dni później prowadząca w grupie Polska gra w Helsinkach z wiceliderem Finlandią. Te dwa mecze mogą zdecydować o awansie.

Gdyby wszyscy byli zdrowi, obrona wyglądałaby tak: Wasilewski, Bąk, Żewłakow, Bronowicki. Ten pierwszy meczem w Moskwie potwierdził, że bardziej zasługuje na grę niż Paweł Golański. Jest szybszy, twardszy, skuteczniejszy i w obronie, i ataku. Z lewej strony Grzegorz Bronowicki nie ma konkurencji, bo Michał Żewłakow potrzebny jest w środku defensywy. Właśnie w środku są największe kłopoty. Nie tylko teraz, ale i w przyszłości. Bo kiedy nie ma Jacka Bąka, jedynym stoperem pozostaje Żewłakow. - Jak tylko spojrzałem na powołania, wiedziałem, że jestem szykowany na środek obrony - mówi 31-letni piłkarz Olympiakosu Pireus, który w klubie gra na lewej obronie. Tak samo było w kadrze - zdecydowanie częściej występował z lewej strony niż w środku. - Kiedyś mieliśmy mnóstwo stoperów: Wałdoch, Hajto, Kłos, Zieliński - wylicza Żewłakow. - Teraz zrobił się problem. Ale jestem pewny, że trener coś wymyśli. Leo Beenhakker imponuje spokojem i nawet w najcięższych chwilach nie panikuje. Na wszystko ma pomysł. Na środek obrony ma np. Arka Głowackiego...

Tyle że Głowacki to piłkarz, któremu chroniczne kontuzje zahamowały rozwój i nie jest on tej klasy zawodnikiem, jakim mógłby być. Ostatni (i jedyny) raz u Beenhakkera zagrał rok temu w przegranym 1:3 meczu z Finlandią na starcie eliminacji. Mariusz Jop grał u Beenhakkera z Serbią rok temu i ostatnio 20 minut z Rosją, ale naciągnął mięsień i stracił miejsce w składzie FK Moskwa. Dariusz Dudka od listopadowego meczu z Belgią grał w kadrze na pozycji defensywnego pomocnika. Przywrócony na środek obrony w Moskwie zawalił gola, a w Wiśle Kraków gra na lewej obronie. - Szykowaliśmy na środek obrony Adama Kokoszkę. Dawaliśmy mu szansę, powoływaliśmy. Ale nie zrobił postępu, jakiego byśmy oczekiwali - mówi Bogusław Kaczmarek, jeden z asystentów Beenhakkera.

Kto, więc, jeśli nie Jacek Bąk?