W Zabrzu główkują: jak nie przegrać z Wisłą?

Górnik wysoko przegrał w dwóch pierwszych kolejkach, stracił aż siedem goli, ale dopiero teraz przed zabrzanami najtrudniejszy mecz. Jak nie przegrać z rozpędzoną Wisłą? W Krakowie Górnik po raz ostatni zdobył punkt... 14 lat temu! A już w piątek wielkie derby z Ruchem Chorzów.
- Terminarz nie jest dla nas przyjazny, ale co mamy zrobić? Trzeba walczyć - mówi Sławomir Jarczyk, obrońca Górnika. - W Poznaniu graliśmy dobrze, ale kilka błędów rozstrzygnęło o wyniku. Jeśli w Krakowie nie będziemy rozdawać takich prezentów jak z Lechem, to będzie szansa na korzystny wynik - twierdzi Jarczyk.

Allianz, nowy właściciel klubu, na razie nie chce komentować słabych występów drużyny. - Odpowiedzi postaramy się udzielić przed następną kolejką. Będziemy już wtedy mądrzejsi o mecz Górnika w Krakowie - twierdz Arkadiusz Żmudziński z Allianz Polska.

Zespół do zwycięstw mieli prowadzić weterani Tomasz Hajto i Jerzy Brzęczek. - Trudno być zadowolonym, ale te dwie porażki wydają mi się jednak za wysokie i nie odzwierciedlają tego, co potrafimy. Jestem przekonany, że wkrótce nam się uda - zarzeka się Brzęczek.

Górnik zagra we wtorek bez Konrada Gołosia. Pomocnik wypożyczony z Krakowa zgodnie z umową nie może zagrać przeciw swemu byłemu klubowi. Niewykluczone, że od pierwszej minuty zagra po raz pierwszy Piotr Malinowski. Ten grający wiosną w trzecioligowym Rakowie napastnik jest jednym z najszybszych piłkarzy w Polsce. - Nie boję się Wisły. Chciałbym strzelić pierwszego gola w ekstraklasie właśnie w Krakowie. Wisła jest jednak w gazie i łatwo tam nie będzie - przyznaje Malinowski.

W Górniku wciąż nie jest jasne, kto jest pierwszym bramkarzem. Przeciw Legii bronił Tomasz Laskowski, w Mateusz Sławik. - To dzięki interwencjom Mateusza w Poznaniu było do przerwy bezbramkowo - chwali kolegę Jarczyk.

Przeciwko Górnikowi przemawia porównanie sił, aktualna forma, ale i... statystyki. Ostatnio zabrzanie obrywają regularne baty (w zeszłym sezonie było 0:1 i 0:4). Gdy górnicy przed 14 laty po raz ostatni zdobyli punkt w Krakowie, w drużynie debiutował... Jerzy Brzęczek.

Tymczasem Wisła pod kierunkiem nowego trenera Macieja Skorży gra efektownie i skutecznie. Znakomicie w drużynę wpasowali się Andrzej Niedzielan i Kamil Kosowski, dwaj byli piłkarze zespołu z Zabrza. Na szczęście dla Górnika Kosowski i Radosław Sobolewski nie zagrają dziś z powodu kontuzji.

Jeśli Wisła wygra zaległe spotkanie z Górnikiem, wyprzedzi na pozycji lidera Legię. - Górnik to rywal teoretycznie słabszy od drużyn, z którymi graliśmy wcześniej, ale o punkty z nim może być trudniej niż w dwóch pierwszych meczach - mówi Marek Zieńczuk, pomocnik Wisły. - Korona i Zagłębie grają otwartą piłkę i łatwiej stworzyć sytuacje pod ich bramkami. Mam nadzieję, że atak pozycyjny nie sprawi nam kłopotu - dodaje Zieńczuk.

Jakim wynikiem zakończy się mecz Górnika z Wisłą?