Rusza Orange Ekstraklasa. Co powstanie z chaosu?

Dziś start Orange Ekstraklasy. Jeszcze nigdy nie było w niej takiego bałaganu, jeszcze nigdy nie wyjechało z niej aż tak wielu piłkarzy, a kluby dawno nie wydały tak mało na transfery. Czy ligą rządzić będą wracający z Zachodu emeryci?
Kluby, w większości pogrążone w korupcyjno-licencyjnym chaosie, o sporcie niemal zapomniały. Transfery mało kogo zajmowały, istotniejsze było, jak naprawić dziurę w stadionowym płocie albo jak znaleźć inny, choć trochę lepszy obiekt oddalony o 50 km, by w końcu komisja licencyjna zgodę na grę wydała. Ruch Chorzów i Polonia Bytom do końca drżały o pierwszą ligę, podczas gdy kilka innych klubów prawa gry w niej dostać nie powinny. Proces licencyjny przypominał badania techniczne samochodów sprzed lat, gdy pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym dostawał ten, kto lepiej znał mechanika, a nie kto miał sprawny wóz.

O korupcji i o tym, jak PZPN się z nią latem rozprawiał, lepiej nie wspominać. Zagłębie Sosnowiec z hukiem z ligi wylecieć powinno, tymczasem jego działacze - choć prokuratura mówi o permanentnie ustawianych przez nich meczach - chcą teraz pokazać innym, jak ze szwindlami walczyć się powinno.

Piłkarza sprzedam drogo

Nieliczni, których problemy te nie dotyczyły, skupili się na handlu. Na szczęście nie meczami, ale piłkarzami, bo jeszcze nigdy nie wyjechało z Polski aż tylu zawodników. Najboleśniejszej straty doznała Wisła Kraków, która sprzedała do Borussii Dortmund jednego z najlepszych polskich piłkarzy Jakuba Błaszczykowskiego. Dostała ponad 3 mln euro, ale wydała z tego na transfery mniej niż jedną czwartą.

Rekord transferowy pobiła jednak Legia, sprzedając Dawida Janczyka do CSKA Moskwa za 4,2 mln euro. Drużyna z Warszawy postawiła na sprzedaż hurtową, bo za pięciu podstawowych graczy zarobiła na roczne utrzymanie klubu. Sama nie kupowała, zresztą i po co, skoro za burdy kiboli na Litwie klub na dwa lata wykluczono z europejskich pucharów.

Politykę oszczędnościową wyraźnie prowadzi także Zbigniew Drzymała. Zrezygnował z najdroższych graczy, wolał nawet taniego trenera - Jacka Zielińskiego z Odry Wodzisław - na którego piłkarze Groclinu Grodzisk już narzekają, że przed meczem podaje tylko skład, a o taktyce w ogóle nie wspomina.

Obok Wisły najwięcej wydało na transfery Zagłębie Lubin, sprowadzając dwóch najdroższych zawodników w historii klubu - Michała Golińskiego z Groclinu za 1,1 mln zł i Piotra Włodarczyka za 800 tys. Ale i tak najrozsądniejszą politykę prowadzi wicemistrz Polski z Bełchatowa. Mimo że jego budżet wzrósł do 40 mln zł (!) i jest najwyższy w kraju, trener Orest Lenczyk wolał wziąć za darmo Macieja Stolarczyka i Patryka Rachwała, a najlepszym piłkarzom w drużynie dał podwyżki.

Mistrz? Obecny wicemistrz

I właśnie w PGE GKS, który stracił jedynie Rafała Boguskiego, trzeba szukać faworyta do mistrzostwa. Raz, że piłkarze mają wielki niedosyt (w ubiegłym sezonie prowadzili w tabeli przez 20 kolejek i stracili mistrzostwo), dwa - zrobili najlepsze transfery na trenerską ławkę. Były reprezentant Polski Andrzej Lesiak został szkoleniowcem drużyny grającej w Młodej Ekstraklasie, a w Marku Wleciałowskim, którego mimo sukcesu nie chcieli w Ruchu Chorzów, Lenczyk widzi nawet przyszłego selekcjonera kadry.

Także w Bełchatowie trzeba szukać kandydatów do gry w reprezentacji Leo Beenhakkera. Kiedy przed rokiem z ligi wyjeżdżali Ireneusz Jeleń i Grzegorz Piechna, kibice zastanawiali się, czy selekcjoner jest w stanie znaleźć kogoś w naszej lidze. Kto by się spodziewał, że odkryje Grzegorza Bronowickiego, Pawła Golańskiego czy Mariusza Ujka. Teraz w kolejce czekają Patryk Małecki, Dawid Nowak, Dariusz Pietrasiak, Rafał Boguski (patrz Drużyna Nadziei). Nie jest jednak powiedziane, że zespół ten poradziłby sobie z Drużyną Trzeciego Wieku, czyli najstarszymi piłkarzami Orange Ekstraklasy. Średnia wieku w lidze wyraźnie wzrosła, bo na powroty po latach gry za granicą zdecydowali się Jerzy Brzęczek i Radosław Kałużny. Lepieć niż na Zachodzie mieć nie będą, ale na pewno weselej.

Najbardziej doświadczeni, którzy w polskiej ekstraklasie grali, zdecydowali się na ostatnie chyba transfery w karierze - Maciej Stolarczyk, Piotr Świerczewski, Edi Andradina i Tomasz Hajto. Wiele wskazuje, że w lidze nadal mogą dominować.

Najstarszą drużynę w lidze ma Polonia Bytom (średnia wieku ponad 29 lat), ale tylko pięciu jej piłkarzy grało dotychczas w ekstraklasie, więc beniaminek - podobnie jak inne: Zagłębie Sosnowiec i Jagiellonia Białystok - jest najpoważniejszym kandydatem do spadku. Kłopoty będzie miał też ŁKS, który rozprzedał piłkarzy, a na nowych nie było go stać.

Co to oznacza? Beniaminkowie są tak słabi, że innym spadek grozić nie powinien. Na szczęście o mistrzostwo bić się będzie więcej drużyn niż ostatnio. Jest więc szansa, że tych, którzy nie walczą o nic w Orange Ekstraklasie, będzie mimo wszystko mniej.



Program 1. kolejki Orange Ekstraklasy

PIĄTEK: Groclin Grodzisk - Ruch Chorzów (godz. 19), Zagłębie Lubin - Widzew Łódź (20, transmisja w Canal + Sport).

SOBOTA: Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom (16), Lech Poznań - Zagłębie Sosnowiec (19), Odra Wodzisław - ŁKS (19), PGE GKS Bełchatów - Korona Kielce (20, transmisja w Canal+ Sport).

NIEDZIELA: Legia Warszawa - Cracovia (19, transmisja w Canal+ Sport).

Mecz Wisły Kraków z Górnikiem Zabrze został przełożony na 14 sierpnia.



Programy ligowe w Canal+ Sport.

Sobota: Liga+ (22.30).

Niedziela: Liga+ Extra (21.15)

Kto zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie 2007/08?