Maksymiuk: Wbijanie noża w plecy Lepperowi? To absurd

- To powiedział poseł Witaszek, który mówi rzeczy mało inteligentne. To kompletny absurd i bzdura - mówił Janusz Maksymiuk o doniesieniach, jakoby on sam, Ryszard Czarnecki i poseł Krzysztof Filipek stali na czele buntu i "wbijali nóż w plecy Leppera".
- Andrzej Lepper jest dobrym przewodniczącym i bardzo dobrze prowadzi partię - zapewniał dziś w TVN 24 Janusz Maksymiuk. Poseł zaznaczył, że stwierdzenia Witaszka są nieuzasadnione i nie mają "żadnych podstaw merytorycznych". - W Samoobronie w to nie uwierzą. To niemożliwe i absurdalne - dodał.

Pytany o przyszłość koalicji z PiS, Maksymiuk stwierdził, że "wszystko zależy od partnera". - Mi osobiście bardzo zależy na tym, żeby realizować program, ale oczekujemy na wyjaśnienie sytuacji. Życzę premierowi, PiS i Mariuszowi Kamińskiemu, żeby się oczyścili - mówił poseł.

Jego zdaniem całą sprawę uknuło "dwóch - trzech szaleńców", którzy w sposób wiarygodny przedstawili wszystko premierowi. - Jarosław Kaczyński został wprowadzony w błąd - podkreślił polityk Samoobrony. Według niego całą akcję zorganizowano, by zaszkodzić Lepperowi. - Jeżeli ze trony PiS będzie wola wyjaśnienia sprawy i powołania komisji śledczej, to będziemy w koalicji - zakończył Maksymiuk.

Filipek wiedział o akcji, Maksymiuk zajmie miejsce Leppera?

Wczoraj "Newsweek" doniósł, że o akcji CBA mógł wiedzieć poseł Samoobrony Krzysztof Filipek. Według tygodnika poseł w dniu akcji w Sochaczewie zorganizował spotkanie działaczy partii, na którym przyznał, że wie o planach CBA. Sam Filipek kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom. Sobotni "Fakt" przytoczył natomiast opinię posła Witaszka, który stwierdził, że Czarnecki i Maksymiuk szykują w Samoobronie "przewrót".