Ameryka czeka na iPhone'a

Kolejki przed sklepami firmy Apple zaczęły się tworzyć już we wtorek rano. Chętni na zakup ?telefonu wynalezionego na nowo" poczekają do piątkowego wieczora. Europejczycy mogą się nie doczekać w tym roku.
- To będzie coś, co trafi do annałów telefonii komórkowej - mówi agencji Reutera Jessica Rodriguez, studentka z nowojorskiego Bronksu. - Mój tata mówił, że zwariowałam, ale potem zobaczył reklamę w telewizji i powiedział "chcę to mieć".

Dwudziestoczterolatka przyszła we wtorkowy ranek z rozkładanym krzesłem i plecakiem pod sklep firmy Apple na Piątej Alei. Jest czwarta w kolejce. Poczeka do piątku do osiemnastej.

Trochę szybszy był David Clayman, świeżo upieczony absolwent uniwersytetu. Zamierza kupić od razu kilka iPhone'ów. Jeden da swojemu tacie na urodziny, jeden wystawi na aukcję charytatywną.

Od stycznia, kiedy charyzmatyczny szef firmy Steve Jobs ogłosił światu powstanie iPhone'a ( zobacz słynną prezentację), akcje spółki wzrosły o ponad 30 procent. Telefon bez klawiatury, który jest równocześnie odtwarzaczem multimedialnym i PDA, jest intensywnie reklamowany, a Apple od miesięcy umiejętnie podsyca zainteresowanie mediów i klientów.

Najnowsze dziecko firmy Apple będzie dostępne tylko razem z dwuletnią umową z należącą do AT&T siecią Cingular (koncern ma na to pięcioletni monopol). We wtorek ogłoszono plany taryfowe operatora. Najtańszy pakiet to niecałe 60 dolarów miesięcznie. Jeśli ktoś wybierze najdroższy abonament (99 dolarów 99 centów) i droższą wersję urządzenia (599 dolarów), wyda 3 tysiące dolarów, nawet jeśli nie przekroczy darmowych minut.

Nadal nie wiadomo, czy iPhone pojawi się w Europie zgodnie z planem. Trwają negocjację z największymi operatorami na Starym Kontynencie. Podobno w czołówce są Orange i Vodafone (akcjonariusz naszego Plusa), ale skarżą się, że przedstawiciele producenta są niesłychanie aroganccy. To oznacza, że planowane na koniec tego roku wejście iPhone'a na nasz rynek może się opóźnić.

Pocieszeniem dla niektórych będzie byś może to, że w Azji na pewno urządzenie zadebiutuje dopiero w przyszłym roku. Może nie być łatwo pokonać tamtejszą konkurencję, na przykład taką jak opisywany już przez nas bardzo podobny telefon LG, który już jest dostępny (również w Polsce) i tym samym zdobył palmę pierwszeństwa wśród telefonów bez klawiatury. Tymczasem już we wrześniu 2005 Motorola zaczęła sprzedawać telefon obsługujący internetowy sklep z muzyką iTunes.

Szaleństwu fanów firmy Apple, którzy są w stanie zapłacić 300 dolarów za zastępstwo w kolejce przed sklepem, towarzyszy również krytyka. Dwaj znani blogerzy stworzyli na przykład serię ironicznych reklam, pokazujących czego iPhone nie ma.