''Co z tą Polską'': Czy Olejniczak ''coś sobie strzelił''?

Spór o osiągnięcia rządzącej koalicji zdominował ostatnie przed wakacjami wydanie programu Tomasza Lisa "Co z tą Polską" w Polsacie. Jednak Hannę Gronkiewicz-Waltz z PO najbardziej zbulwersował sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński, któremu zarzuciła seksizm. Z kolei Brudziński pytał szefa SLD Wojciecha Olejniczka, czy przed programem "coś sobie strzelił".
Dyskusja między Olejniczakiem a Brudzińskim o ustawach, które zaproponowała koalicja wywołała na widowni salwy śmiechu. Na koniec Brudziński sugerował nawet, że "marszałek sobie coś strzelił przed wejściem do studia".

Zobacz fragment programu:



Spór między sekretarzem PiS a Gronkiewicz-Waltz wybuchł, gdy ten powiedział, że ceni ją bo jest damą i kobietą. - Pan jest podłym seksistą, który nienawidzi kobiet. Pan naruszył polską konstytucję. W normalnym kraju dawno by pan wyleciał z tego programu - krzyczała wzburzona Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Zobacz fragment programu:



Jednak główny spór dotyczył porażek i osiągnięć koalicji w gospodarce. Gronkiewicz-Waltz twierdziła, że gospodarka może się rozwijać, bo ona i Leszek Balcerowicz obniżali inflację. Według Olejniczaka wzrost gospodarczy to wynik koniunktury wypracowanej w ubiegłych latach. - Miejsca pracy przynoszą zagraniczne inwestycje. A gdyby was zapytać, ile będzie inwestycji zagranicznych w roku 2009, to nie potraficie powiedzieć - mówił Olejniczak do Leppera i Brudzińskiego. Obaj odpowiadali, że rząd opracował wiele projektów ustaw mających pomóc gospodarce. Deklarowali też, że przy obsadzaniu stanowisk kierują się jedynie merytorycznymi kryteriami.

Wicepremier Andrzej Lepper zapewniał, że poparcie dla koalicji będzie rosło. - Nikt nie zaprzeczy, że bezrobocie spada, że w ciągu roku powstało pół miliona miejsc pracy, że gospodarka się rozwija - mówił. - Im dłużej będziemy rządzić, tym poparcie będzie wyższe.

Zobacz fragment programu:



Na pytanie zadane w sms-owej sondzie "Czy chcesz, żeby Andrzej Lepper był w rządzie przez kolejne 5 kadencji?" 7 proc. widzów odpowiedziało "tak", a 93 proc. "nie". Przed programem Lepper przewidywał, że poprze go 19 proc. widzów.