Rząd szykuje kartki na benzynę

Wracają kartki na benzynę, młodszym ludziom znane z opowieści o ostatnich latach PRL! Już w najbliższych tygodniach wejdzie w życie nowe rozporządzenie ministra gospodarki, które upoważni wojewodów - w razie kryzysu - do wydawania kartek na benzynę.
Starsi kierowcy czasem mają jeszcze w portfelu PRL-owską kartkę na benzynę. Jedni klną tamte czasy, inni z rozrzewnieniem wspominają interesy, jakie się robiło w czasach racjonowania paliwa.

Jak wygląda kartka zaprojektowana przez obecny rząd? Udało nam się dotrzeć do projektu przygotowanego w Ministerstwie Gospodarki. W piątek kończy się czas na konsultacje projektu rozporządzenia.

Kartka na benzynę to prostokąt o wymiarach 10 na 6 centymetrów. Pośrodku trzeba wpisać termin ważności kartki, numer rejestracyjny auta, nazwisko i imię właściciela pojazdu oraz jego adres (Ministerstwo Gospodarki nie precyzuje, czy chodzi o adres zamieszkania, czy zameldowania). Po prawej stronie jest miejsce na okrągłą pieczęć "organu wydającego". Dookoła umieszczono osiem kuponów, które będą odcinane na stacji przy zakupie ustalonej ilości paliwa. Ile benzyny będzie można kupić na miesiąc? To dopiero w specjalnym rozporządzeniu określi rząd. Aby uniknąć nadużyć, kartki na benzynę będą wykonane z papieru zabezpieczonego znakiem wodnym albo hologramem.

Rząd pomyślał o odpowiednich kartkach dla właścicieli aut, w których stosuje się różne paliwa. Środek kartki upoważniającej do zakupu benzyny będzie żółty, a otaczająca go obwódka kuponów ma kolor pomarańczowy. Kartka na zakup oleju napędowego ma środek zielony, a kupony - żółte. Dla kierowców, którzy korzystają z autogazu, zaprojektowano kartkę z białym środkiem otoczonym niebieskimi kuponami.

Ministerstwo Gospodarki opracowało też wzór upoważnienia dla kontrolerów, którzy będą sprawdzać, czy na stacjach benzynowych nie sprzedają paliwa bez kartek i czy tankują wyłączenie do zbiorników w samochodach. Tankowanie do kanistrów będzie zabronione. Za złamanie tych ograniczeń będzie grozić grzywna od 20 do 50 tys. zł.

Kiedy dostaniemy kartki na benzynę? Tylko w razie zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa. Nowe rozporządzenie zakłada, że w razie kryzysu rząd może też w inny sposób ograniczać zużycie paliwa, np. obniżając limity prędkości jazdy. Za jazdę z większą prędkością grozić będzie wtedy mandat od 500 do 1000 zł.