Stare konsole do gier utrudniają nowym wejście na rynek

Rywalizacja na rynku konsoli do gier nabiera rumieńców. Przez rok Xbox 360 Microsoftu nie miał konkurenta. Teraz do gry weszły nowe konsole Sony i Nintendo. Skuszeni ogromną promocją klienci biegną do sklepów... ale wychodzą ze sprzętem jeszcze z poprzedniej epoki
Moc obliczeniowa bijąca na głowę możliwości tradycyjnych komputerów. Wyrafinowane graficznie gry w wysokiej rozdzielczości. Dysk twardy, na którym można gromadzić zdjęcia i filmy i oglądać je na ekranie telewizora. Na dokładkę odtwarzacz płyt CD i DVD. Słowem, elektroniczna forteca, która ma się stać domowym centrum rozrywki. Strategia Microsoftu zakłada, że owym centrum będzie jego konsola Xbox 360, Sony twierdzi, że będzie to jej PlayStation 3.

Realizacja planów obu gigantom nie idzie jednak tak łatwo, jak sądzili. Po pierwsze, zaskakująco dobrze sprzedają się wciąż konsole sprzed kilku lat. Po drugie, do równorzędnej walki nieoczekiwanie włączyło się Nintendo postrzegane dotąd jako wieczny gracz numer trzy.

365 dni Xboksa 360

Według danych firmy NPD tylko w listopadzie Amerykanie wydali na gry i na konsole 1,7 mld dol., o ponad jedną trzecią więcej niż w ub.r. Wzrost nie był przypadkowy - przez rok konsola Microsoftu Xbox 360 nie miała konkurenta w swojej klasie. Rywale raz po raz przekładali premiery swoich najnowszych produktów, a Microsoft nie próżnował: od listopada 2005 r. sprzedał 10 mln Xboksów 360. Dopiero w listopadzie tego roku Sony wypuściło swoją PlayStation 3, a Nintendo zaatakowało konsolą Wii.

Z listopadowych danych NPD wynika ciekawa rzecz: nafaszerowany nowymi technologiami Xbox 360 przegrał z kretesem z konsolami, które na rynku są już od kilku dobrych lat. Liderem okazał się dwuletni DS firmy Nintendo (w Ameryce sprzedano prawie 920 tys. sztuk tej konsoli). Sześcioletnie PlayStation 2, które w porównaniu z możliwościami Xboksa 360 przypomina ubogiego krewnego, znalazło w USA 664 tys. nabywców. A sprzedaż konsoli Microsoftu (nieco ponad pół miliona sztuk) była niższa także od GameBoy Advance (Nintendo).

Król Polski PlayStation 2

Przygotowując się na wejście konkurencji, Microsoft w Polsce i kilku innych krajach z wielkim rozmachem zaczął promować Xboksa 360. W swojej kategorii wagowej nie miał zbytnich problemów - oficjalną premierę w Europie PlayStation 3 przesunięto na marzec, a Wii pojawiło się dopiero na początku grudnia i to w niespełna 2 tys. egzemplarzy.

- Po ruchu w naszym sklepie widać, że Xbox korzysta na tym, że na rynku nie ma jeszcze PlayStation 3 - potwierdza Emil Ronda z Ultimy, sklepu sprzedającego konsole do gier.

Co ciekawsze, w tym samym miesiącu, w którym w telewizji i na billboardach mocno promowano Xboksa 360, krajowy rekord sprzedaży pobiła... PlayStation 2. 18 tys. sztuk w miesiąc to wynik - jak wynika z rozmów "Gazety" ze sprzedawcami i dystrybutorami - na razie nieosiągalny ani dla Microsoftu, ani dla Nintendo.

Popularność PS 2 może dziwić tym bardziej, że sześć lat, jakie minęło od jej premiery, to w branży elektronicznych gadżetów niemal wiek. - Jeszcze nie tak dawno panował stereotyp, że gracz to osoba, która zamyka się w pokoju i gra całymi godzinami - mówi Katarzyna Pietrzak z polskiego oddziału Sony. Jej zdaniem coraz częściej konsole do gier kupują np. młodzi rodzice, którzy szukają gier, w które mogliby grać z dziećmi. - A to sprawia, że powiększa się grono naszych klientów - dodaje.

Nie bez znaczenia jest cena: PS 2 można kupić za blisko 500 zł, na Xboksa 360 trzeba wydać prawie trzy razy tyle. Zdaniem sprzedawców zrobiła też swoje sześcioletnia obecność na rynku, np. w salonach Empiku półki uginają się od gier na PlayStation 2, a katalog tytułów na Xboksa 360 jest na razie skromny. I polityka cenowa Sony: pół roku po premierze wiele gier trafia do serii tzw. gier platynowych - i ich cena z 219 zł spada do 79 zł.

Jak Microsoft reaguje na porażkę z PS 2? - Trafiamy do innych użytkowników. Takich, który stać na pewien wydatek i którym zależy na czymś więcej niż urządzeniu do gier - mówi Piotr Pągowski, szef oddziału domowej rozrywki w polskim Microsofcie. - Poza tym z tego, co obserwujemy, gracze, którzy spróbowali gry wyprodukowanej w wysokiej rozdzielczości, nie są już zainteresowani starymi tytułami - dodaje.

Wii porusza graczy

PlayStation 2 na całym świecie sprzedała się w mniej więcej 106 mln sztuk. - Dni PS 2 są policzone - przekonują jednak analitycy. - Jeszcze rok i nowe konsole zepchną pozostałe do lamusa. Kto przejmie pałeczkę?

Gdyby decydowała wyłącznie marka, w ciemno można by obstawiać PlayStation 3. Gdyby jednak pod uwagę wziąć cenę i zestaw gier, PS 3 nie miałoby żadnych szans - to obecnie najdroższa konsola (w Polsce zapewne będzie kosztowała ponad 2 tys. zł), a pod względem dostępnych gier na razie nie dorównuje Xboksowi 360. Xbox 360 ma też - czego brakuje rywalom - rozbudowany serwis Xbox Live pozwalający na granie w gry sieciowe, komunikację z innymi graczami, a od niedawna też wypożyczanie filmów przez internet.

Może się jednak okazać, że obu rywali pogodzi Wii. Nintendo nie miało aż takich ambicji jak Sony i Microsoft i odpuściło pogoń za wysmakowanymi graficznie produkcjami w wysokiej rozdzielczości. Nowa konsola Nintendo ma za to cechę, która - jeśli wierzyć nieoficjalnym doniesieniom - zostawia w tyle gigantów. Weźmy dla przykładu tenis - w Xboksie 360, by uderzyć piłkę forhendem, trzeba by nacisnąć odpowiedni przycisk na kontrolerze (odpowiednik pilota). Podobnie w PS 3. W Wii wystarczy zaś zamachnąć się ręką, w której trzymamy kontroler - Nintendo opracowało technologię, która ruchy ręki i ciała przekłada na ruchy postaci na ekranie. - Intuicyjne sterowanie przyciąga klientów jak magnes - mówi "Gazecie" Bogdan Karafiol, prezes wrocławskiej firmy Lukas Toys, oficjalnego dystrybutora Nintendo w Polsce.

Ale jeśli przejrzy się fora internetowe, to jego opinię podzielają fani na całym świecie.

- Wii poderwało graczy z kanapy i wprowadziło do branży ożywienie, którego brakowało od kilku lat - mówi Van Baker, analityk firmy Gartner. Nieoficjalne szacunki mówią, że Wii w grudniu rozeszło się w blisko 1,5 mln sztuk, to mniej więcej dwukrotnie więcej niż PS 3 i Xbox 360. Jeśli Wii utrzyma to tempo, tytuł nowego "playstation" przypadnie Nintendo.